Uczelnie nie współpracują z firmami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lipca 2009, 03:34
Kontakt polskich uczelni z otoczeniem biznesowym
Kontakt polskich uczelni z otoczeniem biznesowym/DGP
Polscy studenci, w odróżnieniu od niemieckich, lepiej oceniają poziom edukacji na uczelniach, ale gorzej ich nastawienie do środowiska biznesowego.

Prawie 48 proc. studentów jest zadowolonych z poziomu edukacji na polskich uczelniach. Tak wynika z badania Polish Student Survey 2009 przeprowadzonego przez firmę Universum na dziesięciu najlepszych polskich uczelniach.

Badanie pokazuje, że gorzej wypada ocena nastawienia uczelni do środowiska biznesowego. Zdaniem około 20 proc. polskich studentów uczelnie wykazują małe zainteresowanie firmami. Podobne badanie przeprowadzone na dziesięciu najlepszych niemieckich uczelniach pokazuje, że zadowolonych z poziomu edukacji jest 47 proc. badanych, ale nastawienie uczelni do biznesu jest ocenianie o 10 proc. lepiej niż w Polsce.

– To istotna różnica, gdy weźmiemy pod uwagę reprezentatywne dla Europy Zachodniej głosy studentów niemieckich. W Niemczech relację nauka – otoczenie biznesowe negatywnie ocenia tylko 12,47 proc., a bardzo negatywnie – 2,89 proc. badanych – porównuje Jakub Jański z Universum Polska.

Zdaniem ekspertów na polskich uczelniach jest dużo dobrych teoretyków, a mało praktyków, którzy potrafiliby i chcieli poprowadzić np. warsztaty zawodowe.

– Problem polega na tym, że środowisko naukowe w Polsce dopiero zaczyna się mieszać ze światem biznesowym. Takie zjawisko na Zachodzie istnieje od wielu lat – komentuje Dominika Staniewicz, ekspert do spraw rynku pracy Business Centre Club.

Wyjaśnia, że w Polsce studenci mają bardzo dużą wiedzę ogólną. Tymczasem np. w Stanach Zjednoczonych osoby po studiach mają też dużą wiedzę w wąskich specjalizacjach.

– Na polskich uczelniach nie ma wysokich stawek płac. Dlatego praktycy niechętnie wykładają i prowadzą warsztaty – mówi Dominika Staniewicz.

Studenci również przyznają, że oczekiwania pracodawców nie zawsze idą w parze z programem nauczania.

– Rzeczy użytecznych dla pracodawców uczy się nas dopiero na praktykach – mówi Arkadiusz Stojak, student informatyki i ekonometrii w SGGW. Dodaje, że uczelnie skupiają się na teorii i organizują jedynie obowiązkowe praktyki w firmach.

Uczelnie bronią się, argumentując, że aktywni studenci są w stanie nabyć także praktyczne umiejętności.

– Mamy Uniwersytecki Ośrodek Transferu Technologii, który zajmuje się promocją przedsiębiorczości. Ośrodek zrealizował m.in. projekt pt. Student z pomysłem, którego celem było nauczenie wszystkiego, co związane jest z zakładaniem i prowadzeniem firmy – mówi Anna Korzekwa, rzecznik Uniwersytetu Warszawskiego.

Dodaje, że jest wiele innych projektów, w których uczestniczą studenci.

– Wszystko zależy od tego, czy studenci mają inicjatywę i chęć włączenia się w inną, niż naukowa, działalność uczelni – podkreśla rzecznik UW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: firmynauka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj