Dane wyciekły, ktoś za to "beknie"

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
22 lipca 2009, 14:28
Nieuczciwym maklerom i doradcom, którzy korzystali z wycieku poufnych informacji z PGNiG grozi grzywna do 5 mln zł i do 5 lat więzienia. KNF prowadzi wobec nich postępowania administracyjne, które dodatkowo mogą pozbawić ich uprawnień do wykonywania zawodu - powiedział Łukasz Dajnowicz z Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego.

UKNF nie ma uprawnień dochodzeniowo-śledczych, dlatego postępowanie w tym zakresie prowadzi prokuratura.

O sprawie wycieku poufnych informacji z PGNiG poinformowała w środę "Rzeczpospolita". Podała, że śledztwo prowadzi - oprócz Komisji i prokuratury - również Centralne Biuro Śledcze. Według gazety, jest to największe dochodzenie w historii polskiego rynku kapitałowego, dotyczące wykorzystania informacji poufnych.

6 sierpnia 2008 r., na tydzień przed opublikowaniem oficjalnych wyników PGNiG za II kwartał ub.r., cena papierów spółki spadła o 7,73 proc. Urząd jest pewien, że tego dnia sprzedający otrzymali tajne informacje, że wyniki firmy będą gorsze od oczekiwanych.

"Oficjalna publikacja wyników finansowych PGNiG za drugi kwartał 2008 r. miała miejsce w dniu 13 sierpnia 2008 r., natomiast ujawnienie i wykorzystanie ww. informacji poufnej miało miejsce w dniu 6 sierpnia 2008 r. oraz dotyczyło pracowników siedmiu firm inwestycyjnych" - wyjaśnił Dajnowicz.

Zwrócił uwagę, że już 6 sierpnia 2008 r. w portalu internetowym "Pulsu Biznesu" pojawiła się informacja, iż "ze spółki na rynek wypłynęła negatywna informacja, która nie powinna ujrzeć światła dziennego" oraz że "chodzi o niższy od prognozowanego przez biura maklerskie wynik netto firmy w drugim kwartale". Jeden z cytowanych w artykule maklerów, zauważył że wynik ten miał być o 100 mln zł niższy od średniej z prognoz analityków.

UKNF przypomina, że wyniki PGNiG rzeczywiście okazały się gorsze od oczekiwań rynkowych. Zysk netto wyniósł 279,79 mln zł (w drugim kwartale 2007 r. wynosił 326,36 mln zł). Tymczasem analitycy spodziewali się wyników netto spółki w wysokości ok. 400-535 mln zł.

UKNF wszczął postępowanie, w trakcie którego nie tylko przesłuchano przedstawicieli firm sprzedających akcje PGNiG w dniu 6 sierpnia 2008 r., ale także dotarł do kopii poczty elektronicznej oraz bilingów rozmów telefonicznych. Z firm inwestycyjnych uzyskano nagrania rozmów telefonicznych. Dokonano również analizy rachunków inwestycyjnych podmiotów dokonujących w tym czasie sprzedaży akcji PGNiG.

"Ustalono, że informacja dotycząca wyników spółki PGNiG za drugi kwartał 2008 r. została przekazana ze spółki w dniu 6 sierpnia 2008 r. przez pracownika departamentu relacji inwestorskich PGNiG pracownikowi jednej z firm inwestycyjnych w rozmowie telefonicznej" - wyjaśnił Dajnowicz. Połączenie to miało miejsce o godz. 9.26. Następnie informacja ta była przekazywana między pracownikami firm sprzedających akcji PGNiG w dniu 6 sierpnia 2008 r. Rozmowy na ten temat prowadziło osiemnastu pracowników firm inwestycyjnych.

"Osoby te posiadały informacje poufne, w oparciu o które składane były zlecenia sprzedaży akcji PGNiG. Analiza zebranych materiałów wskazuje, że informacja, która wypłynęła z PGNiG była precyzyjna, gdyż wskazywała, że spółka oczekuje gorszego wyniku finansowego od zakładanego przez analityków finansowych" - uważa UKNF.

Według urzędu, sposób prowadzenia rozmów telefonicznych może wskazywać, że zamieszane w sprawę osoby wiedziały, iż przekazują informacje poufne. Nie mówiły w sposób bezpośredni o sytuacji oraz sugerowały nasilenie sprzedaży akcji. "Przekazywanie i wykorzystywanie informacji następowało w obrębie grupy zawodowej maklerów papierów wartościowych i doradców inwestycyjnych, czyli osób, które we właściwy sposób potrafią dokonać oceny wpływu danej informacji na zachowanie uczestników rynku" - podkreśla UKNF.

Urząd ustalił, że większość sprzedających akcje spółki w dniu 6 sierpnia 2008 r. stanowili inwestorzy instytucjonalni z czterech grup finansowych, z tego 73,34 proc. łącznego wolumenu sprzedaży akcji spółki stanowiły transakcje na rachunkach jednej grupy finansowej.

Dajnowicz wyjaśnił, że od 20 marca 2009 r. postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie, natomiast 5 czerwca 2009 r. UKNF wszczął dziesięć postępowań administracyjnych. Mają one wyjaśnić, czy zaangażowani w aferę maklerzy papierów wartościowych i doradcy inwestycyjni wykonywali zawód zgodnie z przepisami prawa i zasadami uczciwego obrotu. Dajnowicz poinformował, że UKNF najpierw zbierał dowody, a dopiero teraz wszczął postępowanie administracyjne, aby uniknąć ryzyka, że zaszkodzi ono śledztwu.

Tymczasem rzeczniczka prasowa PGNiG Joanna Zakrzewska poinformowała PAP w komunikacie, że "w okresie od sierpnia do października 2008 roku PGNiG SA przekazało Komisji Nadzoru Finansowego obszerne wyjaśnienia w tej sprawie".

"Do chwili obecnej Zarząd PGNiG SA nie został poinformowany o wynikach postępowania prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego. Z informacji uzyskanych w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wynika, iż toczące się w tej sprawie postępowanie nie jest prowadzone przeciwko PGNiG SA" - napisała.

Dodała, że "do czasu przekazania oficjalnych informacji przez uprawnione do tego organa, PGNiG SA nie będzie komentować informacji podanych w wyżej wymienionych artykułach opublikowanych w dzienniku Rzeczpospolita."

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj