Ubezpieczenie uczniów – łakomy interes

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
5 września 2008, 08:27
Na ubezpieczenie dzieci w szkołach rodzice rocznie płacą prawie 200 mln zł – pisze „Gazeta wyborcza” i zastanawia się, kto na tym zyskuje.

Choć ubezpieczenia nie są obowiązkowe, w praktyce takimi się stają. Dyrektorzy szkół dają bowiem do zrozumienia, ze lepiej polisy wykupić, a polecenie przyniesienia pieniędzy na ubezpieczenia przekazują uczniom nauczyciele, od których zależą wyniki na świadectwie.

„GW” podkreśla, ze o wyborze firmy zwykle decydują dyrektorzy szkół. I każdego roku agenci ubezpieczeniowi odpalają dyrektorom nawet 30 mln prowizji za uczniowskie polisy.

T.B.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj