Arendarski: Szkoda, że nie rządzi Bielecki

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
17 sierpnia 2009, 07:51
Andrzej Arendarski, szef Krajowej Izby Gospodarczej, twierdzi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że nie widzi osoby, która dowodzi naszą gospodarką w kryzysie.

Raz dowódcą jest minister finansów Jacek Rostowski, raz Michał Boni, innym razem premier. Nie mam przekonania, że istnieje w rządzie dobry sztab gospodarczy.

Jego zdaniem takim dowódcą mógłby być b. premier Jan Krzysztof Bielecki, którego kompetencje w gospodarce są dużo większe niż premiera Tuska.

Zapytany jak się dogaduje z premierem, Arendarski odpowiada - "Nijak. Komunikacja z premierem jest zerowa.

Więcej w "Gazecie Wyborczej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj