Komisja Europejska rewiduje prognozy dla Polski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 września 2009, 11:04
Polski PKB wzrośnie w 2009 roku 1 proc. - prognozuje Komisja Europejska. KE zrewidowała tym samym własną "czarną" przepowiednię z maja, w której mówiła o 1,4-proc. spadku PKB w Polsce. Według Komisji tegoroczna inflacja w Polsce osiągnie 3,8 proc. zamiast prognozowanych wcześniej 2,6 proc.

PKB na plusie zamiast na minusie

Wzrost polskiego PKB wyniesie w tym roku 1 proc. - podała Komisja Europejska w opublikowanych w poniedziałek częściowych prognozach gospodarczych, rewidując tym samym własną prognozę z maja, w której mówiła o 1,4-proc. spadku PKB w Polsce.

"Polska jest prawdopodobnie jedynym krajem UE odnotowującym pozytywny wzrost gospodarczy" - pisze KE w analizie, podkreślając silną odporność Polski na kryzys.

Rewizję swoich prognoz KE tłumaczy "lepszymi niż oczekiwane" wynikami za pierwsza połowę 2009 r.: w pierwszym i drugim kwartale w ujęciu kwartał do kwartału PKB wzrósł odpowiednio 0,3 i 0,5 proc. W trzecim kwartale KE prognozuje wzrost 0,1 proc., zaś w czwartym - 0 proc.

KE podtrzymała natomiast swoje prognozy co do 4-proc. spadku PKB w całej Unii Europejskiej i w strefie euro w br. Spośród siedmiu największych gospodarek UE objętych prognozami, największy spadek KE prognozuje w Niemczech (-5,1 proc.) oraz Włoszech (-5,0). Relatywnie dobrej sytuacji KE spodziewa się natomiast we Francji, prognozując -2,1 proc. PKB (w maju: -3,0 proc.).

Mimo recesji u partnerów handlowych UE, to właśnie popyt zewnętrzny, obok wydatków Polaków na konsumpcję - zdaniem KE - jest motorem napędzającym polską gospodarkę.

"Niespodziewanie pozytywny wzrost wynika z wysoce pozytywnego udziału eksportu netto, napędzanego załamaniem się importu" - pisze KE. Tłumaczy, że deprecjacja złotego wzmocniła konkurencyjność rodzimej produkcji wobec importu. Choć KE odnotowuje spadek inwestycji, to jednocześnie wskazuje na stały wzrost konsumpcji gospodarstw domowych, wynikający z redukcji podatku dochodowego, indeksacji emerytur, względnie odpornego rynku pracy oraz akcji kredytowej dla gospodarstw domowych.

Do końca roku KE prognozuje jednak dalszy spadek popytu wewnętrznego, na co złoży się słabnąca konsumpcja prywatna i spadek inwestycji.

Inflacja i bezrobocie w górę

Komisja prognozuje pogorszenie sytuacji na rynku pracy: wzrost bezrobocia i spowolniony wzrost płac. "Efekty zwolnień i restrukturyzacji staną się widoczne" - pisze KE. Jeśli chodzi o handel zagraniczny, KE uważa, że aprecjacja złotego w ostatnich miesiącach pozytywnie wpłynie na import do końca roku i w roku 2010. Z kolei perspektywy dla eksportu będą się jeszcze poprawiać wraz z poprawą sytuacji w innych krajach UE i związanym z tym wzrostem popytu.

KE prognozuje, że tegoroczna inflacja wyniesie w Polsce 3,8 proc. Tym samym KE zrewidowała w górę własną prognozę z maja br., w której mówiła o inflacji wynoszącej 2,6 proc. Zgodnie z prognozami, Polska ma mieć najwyższą inflację spośród siedmiu największych gospodarek UE. KE podtrzymała prognozę tegorocznej inflacji dla strefy euro na poziomie 0,4 proc., zaś dla całej UE: 0,9 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj