Indeks największych spółek giełdowych WIG20, po otwarciu na 1,5-proc. plusie, obniżył później swoją wartość z powodu wyczerpania się popytu, aż wreszcie powrócił do "równowagi" w okolice 2.340 punktów. Maklerzy uważają, że do końca dnia indeks będzie raczej obniżał swoją wartość.
"Po wyższym otwarciu na początku wtorkowej sesji, zeszliśmy w dół, gdyż skończył się popyt" - powiedział makler DM BZ WBK Paweł Bartczak. Według niego, po godzinie 10. indeks jednak "zawrócił", bo podczas rannego obsunięcia inwestorzy przesadzili z jego dynamiką. Makler uważa, że zakończenie wtorkowej sesji będzie raczej niższe od obecnych notowań z powodu ujemnych notowań kontraktów w USA i słabszych wyników Bank Of New York.
Zdaniem Bartczaka, do końca tygodnia należy spodziewać się raczej wzrostów do poziomu 2.350-2.400 pkt. We wtorek po godzinie 13:20 indeks WIG20 wzrastał o 0,97% i wynosił 2.344,77 pkt. Obroty spółek z tego indeksu kształtowały się na poziomie ponad 540 mln zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zobacz
|
