Siudaj: Złoty nie wróci do łask

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 listopada 2009, 05:00
Marek Siudaj
Marek Siudaj/DGP
Po okresie zmasowanej sprzedaży kredytów we frankach wydawało się, że przyjdzie czas na złotego. Jednak nasza waluta nie cieszy się szacunkiem u kredytobiorców – odstraszają ich wysokie stopy procentowe.

 I to odstraszają na tyle skutecznie, że wolą oni wziąć na siebie ryzyko kursowe. Nie oszukujmy się, rata kredytów we frankach od dawna jest niższa niż pożyczek złotowych, a historia pokazała, że zmiany wysokości oprocentowania dokonywane przez naszą Radę Polityki Pieniężnej są znacznie bardziej dotkliwe niż ruchy kursu złotego. Teraz miejsce franka może zająć euro. W sumie waluta jest znacznie łatwiejsza do pozyskania, stopy także są niższe niż polskie. Może euro nie oznacza takich oszczędności jak frank, ale jest o wiele lżejszy do zniesienia dla kredytobiorców niż złoty.

Jeśli moda na kredyty w euro się utrwali, może potrwać aż do przyjęcia wspólnej waluty przez Polskę. To zaś będzie oznaczać, że złoty na rynku kredytowym już nigdy nie wróci do łask.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: walutyforsal
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj