Ropa szybuje znowu w górę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 września 2008, 22:26
/ST
Baryłka ropy znów kosztuje powyżej 116 dolarów, a to o 12 dolarów więcej niż w piątek.

116,85 dolara, tyle kosztowała baryłka ropy w poniedziałek w Nowym Jorku, po raz pierwszy osiągając taką cenę od 29 sierpnia tego roku.

Analitycy twierdzą jednak, że perspektywy popytu na ropę są każdego dnia coraz słabsze - pisze francuski dziennik Les Echos powołując się na raport londyńskich analityków z CGES.

"Głównym katalizatorem zwyżki cen jest propozycja amerykańskiego rządu, który chce zasilić system finansowy kwotą 700 mld dolarów. Podniosło to zaufanie rynków i, w konsekwencji, zwiększyło optymizm wobec perspektyw makroekonomicznych" - uważają analitycy Barclays Capital.

Ceny ropy naftowej poszły w górę także z powodu słabnącego wobec euro dolara. Słabszy dolar z reguły zachęca inwestorów do zakupów na rynku surowcowym, postrzeganym jako zabezpieczenie przed inflacją.

AL, Les Echos, AFP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Własne
Tematy: paliwa
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj