Koczot: Stary klient lepszy niż nowy

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 grudnia 2009, 03:00
Stanisław Koczot
Stanisław Koczot/Forsal.pl
Jest w czym wybierać: konto może być tańsze, obsługa przez internet szybsza, doradcy bardziej kompetentni. Oferta bankowa nie jest już tak zunifikowana jak jeszcze kilka lat temu.

Nic więc dziwnego, że klienci stali się bardziej wybredni. Do tego zmiana banku nie jest już drogą przez mękę, zwłaszcza gdy ciężar załatwienia formalności bierze na siebie nowy bank.

Rynek finansowy staje się coraz bardziej dynamiczny, a to znaczy, że działający na nim gracze muszą modyfikować swoją strategię. Wprawdzie o żadnej rewolucji nie ma jeszcze mowy, ale jedno już widać gołym okiem: ślepy pęd za nowym klientem należy już do historii. Dla banków zaczyna liczyć się stary, sprawdzony klient.

To zrozumiałe, bo w niepewnych czasach, takich jak teraz, wiedza o zarobkach, historii spłacanych kredytów czy wysokości pensji jest na wagę złota. Banki wolą nie tracić takich klientów, zwłaszcza że nie mają pewności, czy na ich miejsce pozyskają nowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj