Korycki: Kibicuję drogowcom

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 grudnia 2009, 12:55
Łukasz Korycki
Łukasz Korycki/Forsal.pl
Kto z Państwa tego nie zna. Wigilia Bożego Narodzenia, samochód zapakowany prezentami, ruszamy w drogę do rodziny na święta. Przepraszam – pomyłka: pełzamy.

Tradycyjnie co roku, zwłaszcza na trasach wyjazdowych z większych miast, stoimy w korkach. Niestety ten problem nie ominie kierowców i w tym roku, i podczas kolejnych świąt zapewne też nie.

Jest jednak duża szansa, że za dwa, a może trzy lata sytuacja się zdecydowanie poprawi. Rząd zapowiada, że w ciągu najbliższych dwóch lat wyda na budowę dróg ponad 50 mld zł. W przyszłym roku ma być w budowie ponad 500 km autostrad, a za kilka lat te wszystkie nowiutkie, równe, szerokie drogi mają być już w użytku. Liczby i plany imponujące – oby tylko były realne. Oby znów na przeszkodzie nie stanęła biurokracja – brak niezbędnych projektów czy zezwoleń, oby nie powtórzył się problem austriackiej firmy, która została wyrzucona z budowy odcinka autostrady na Śląsku bo – jak twierdzi – nie udało się porozumieć z naszymi urzędnikami w sprawie projektu budowy jednego z mostów, oby budowy spełniały normy środowiskowe i oby nie blokowali ich ekolodzy. Tego na święta życzę Państwu i drogowcom. No i mocno im kibicuję – stojąc w korku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj