Świderek: Lokalizacja puka do drzwi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 stycznia 2010, 06:31
Tomasz Świderek
Tomasz Świderek/Forsal.pl
Serwisy społecznościowe, takie jak Blip, Facebook, Nasza Klasa czy Twitter, skłoniły miliony ludzi do ujawniania wszystkim zainteresowanym swoich myśli, uczuć czy poglądów.

Coraz częściej te same serwisy, a właściwie aplikacje napisane po to, by z serwisów korzystać za pomocą telefonu komórkowego, namawiają użytkowników, aby podać znajomym miejsce aktualnego pobytu określone za pomocą GPS.

Tym samym serwisy społecznościowe zaczynają promować proste usługi lokalizacyjne. Lokalizacja i związane z nią usługi mogą być wykorzystywane do wielu rzeczy. Można za ich pomocą np. nadzorować dzieci, śledzić trasę firmowych samochodów czy też poszukiwać czworonożnych pupili, które wybrały się na spacer bez naszej wiedzy i zgody.

Dzięki usługom lokalizacyjnym zwiększymy nasze bezpieczeństwo, bo w każdej chwili możemy za pomocą specjalnej aplikacji lub dedykowanego urządzenia wezwać pomoc, podając dokładnie położenie. Usługi lokalizacyjne połączone z rozszerzoną rzeczywistością (możliwość umieszczania informacji na obrazie widzianym obiektywem komórki) wkrótce staną się zapewne kolejnym narzędziem marketingu i reklamy.

Lada chwila lokalizacja stanie się elementem naszej rzeczywistości, tak jak jest nią już dziś komórka czy nawigacja satelitarna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj