Gawrychowski: Nie chcemy innowacyjnych ciastek

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
12 lutego 2010, 03:09
Mariusz Gawrychowski
Mariusz Gawrychowski/Forsal.pl
Dotacje w Działaniu 4.4 w programie Innowacyjna Gospodarka powinny być przeznaczone na najnowocześniejsze inwestycje w polskiej gospodarce. Takie, które są rewolucją nie tylko na krajowym podwórku, ale także potrafią wywrzeć wrażenie na świecie.

Tak nam wszystkim obiecywali jesienią ubiegłego roku urzędnicy, którzy odpowiadają za podział unijnych pieniędzy. Po publikacjach, w których media opisywały supernowoczesną kostkę brukową i innowacyjne ciastka powstające za unijne wsparcie, zdecydowali się oni zaostrzyć kryteria przyznawania pomocy z Unii Europejskiej.

Historia z listą z ostatniego konkursu w Działaniu 4.4 pokazała jednak, że król jest nagi. Mimo że miało być zdecydowanie ostrzej i trudniej, to mnóstwo małych i średnich przedsiębiorstw znowu złożyło wnioski o dotacje, w których udowadniały, że są innowatorami naprawdę na światową skalę. Patrząc na wstępne wyniki konkursu, można zauważyć, że wszyscy im uwierzyli.

Szkoda, bo efektem będzie koniec unijnego wsparcia na innowacje w firmach. W budżecie zarezerwowana jest bowiem na nie pewna pula, którą trudno będzie powiększyć. A nam w takich okolicznościach pozostanie się co najwyżej cieszyć z możliwości zakupu najnowocześniejszej na świeci kostki brukowej oraz superinnowacyjnych ciastek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj