Premier Litwy Andrius Kubilius ma wątpliwości wobec rosyjskiej siłowni atomowej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
25 lutego 2010, 11:57
Premier Litwy Andrius Kubilius ma wątpliwości, czy budowa Bałtyckiej Elektrowni Atomowej w obwodzie kaliningradzkim jest uzasadniona z gospodarczego i technologicznego punktu widzenia.

W czwartek, w wywiadzie dla litewskiego radia Żiniu Radijas, Kubilius zaznaczył, że ciągle nie jest dla niego jasne, komu Rosja zamierza sprzedawać energię elektryczną wyprodukowaną w obwodzie kalinigradzkim. Premier dodał, że w przypadku budowy siłowni atomowej ważne są też kwestie związane z ochroną środowiska, a Litwa nie otrzymała od Rosji żadnych wyników badań w tej dziedzinie.

Według premiera Litwy, Rosja przyspieszyła budowę swej siłowni, gdy zorientowała się, że Litwa aktywizuje realizację projektu budowy siłowni w miejscu zamkniętej Ignalińskiej Elektrowni Atomowej. W budowie elektrowni atomowej na Litwie mają uczestniczyć trzy państwa bałtyckie i Polska.

We środę rząd Rosji poinformował o rozpoczęciu budowy siłowni w obwodzie kaliningradzkim. Nowa siłownia stanie nad Niemnem, w pobliżu granicy z Litwą. Będzie miała dwa bloki energetyczne o mocy po 1150 megawatów każdy. Budowę pierwszego bloku zaplanowano na lata 2010-2016, drugiego - na okres 2012-2018.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj