W ciągu roku podwoiła się liczba pozwoleń na przyłączenie farm wiatrowych do sieci

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 marca 2010, 07:16
Boom na budowę farm wiatrowych trwa w Polsce mimo kryzysu. W ciągu roku liczba pozwoleń na przyłączenie wiatraków do sieci energetycznej uległa podwojeniu - informuje "Rzeczpospolita".

"Jesteśmy skazani na odnawialne źródła energii, bo paliwa kopalniane są coraz droższe, w przeciwieństwie do wiatru. Dlatego rośnie zainteresowanie farmami wiatrowymi" - mówi gazecie Paweł Sułkowski, właściciel firmy Swind z Radomia. Buduje i produkuje małe elektrownie wiatrowe. Popyt na nie rośnie nie tylko w Polsce - Swind eksportuje urządzenia na Litwę, a w planach ma wejście na rynek amerykański.

"Moja najmniejsza turbina potrafi zapewnić energię dla przeciętnego gospodarstwa domowego" - zapewnia Sułkowski, który jeszcze cztery lata temu wytwarzał kompozyty dla jachtów, ale przekonał się, że bardziej opłaca mu się produkować części dla elektrowni wiatrowych. Teraz sprzedaje już kompletne wiatraki. Największe interesy na wiatrowej energii chcą robić koncerny energetyczne, zakłady przemysłowe i fundusze inwestycyjne. Liczba pozwoleń na przyłączenie elektrowni wiatrowych do polskiej sieci przesyłowej wzrosła w ciągu roku niemal o 100 proc. Gdyby wszystkie zostały uruchomione, pokrywałyby jedną trzecią krajowego zapotrzebowania na prąd.

O tym dziś więcej na łamach "Rzeczpospolitej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj