Prezydencki samolot nie był ubezpieczony

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 kwietnia 2010, 11:02
Tragiczny lot prezydenckiego samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem nie był ubezpieczony – ustalił Dziennik Gazeta Prawna. Nie był – bo nie musiał. Artykuł 2 Prawa lotniczego wyłącza z obowiązku ubezpieczania państwowe statki powietrzne.  

MON, powołując się na obowiązujące prawo, tłumaczy że przyczyna braku ubezpieczenia jest prosta – brak pieniędzy.

– Nie mamy takich pieniędzy, aby ubezpieczać te loty. Już dawno wraz z prawnikami zastanawialiśmy się nad finansowymi konsekwencjami katastrofy. Uznaliśmy, że lot powinien ubezpieczać dysponent, w tym przypadku Kancelaria Prezydenta – powiedział Dziennikowi Gazecie Prawnej wysoki rangą oficer Sił Powietrznych.

Teraz rodziny osób, które zginęły na pokładzie rządowego TU 154 będą mogły składać w sądach indywidualne pozwy przeciwko Skarbowi Państwa. Jeżeli komisja badająca przyczyny katastrofy, orzeknie winę pilotów - odszkodowania mogą być bardzo wysokie.

Czytaj więcej: Pasażerowie tragicznego lotu nie byli ubezpieczeni

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj