Decyzja Chin ważniejsza dla GPW od wyborów prezydenckich

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 czerwca 2010, 09:28
Europejskie indeksy giełdowe oraz WIG20 wzrastają na otwarciu poniedziałkowej sesji dzięki zapowiedziom, że Chiny uelastycznią kurs swojej waluty. Wybory prezydenckie w Polsce nie zainteresowały wyborców.

Brytyjski indeks FTSE100 po otwarciu notowań wzrósł o 1,31 proc. i wyniósł 5 319,69 pkt., francuski indeks CAC40 zyskał 1,68 proc. i wyniósł 3 749,23 pkt., a niemiecki DAX wzrósł o 1,69 proc., do 6 322,31 pkt.

Indeks największych spółek notowanych na warszawskim parkiecie WIG20 na otwarciu sesji wyniósł 2 393,65 pkt. Oznacza to wzrost o 1,38 proc. w stosunku do poziomu zamknięcia piątkowej sesji notowań.

Jak powiedział Marcin Kiepas z X-Trade Brokers, do kupna akcji zachęcać będą dziś przede wszystkim mocno rosnące azjatyckie indeksy i kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy.

„W obu przypadkach jest to bezpośrednia reakcja na sobotnią zapowiedź chińskich władz stopniowego uelastycznienia kursu juana. Taki krok poprawi konkurencyjność najbardziej uprzemysłowionych gospodarek po obu stronach Atlantyku, jednocześnie zwiększając siłę nabywczą Chińczyków” – powiedział Kiepas.

Analityk dodał, że dzisiejsze kalendarium pozostaje puste. „Jedynymi wydarzeniami są popołudniowe wystąpienia prezesów Europejskiego Banku Centralnego i Narodowego Banku Szwajcarii. Nie będą one jednak miały istotnego wpływu na wydarzenia na rynkach akcji. Dlatego też od początku do końca temat rewaluacji juana będzie odgrywał pierwszoplanową rolę” – poinformował.

Wybory bez znaczenia dla giełdy

Według analityków, bez wpływu na sytuację na GPW pozostaną też wczorajsze rozstrzygnięcia wyborcze w Polsce. W II turze wyborów zmierzą się Bronisław Komorowski z PO oraz Jarosław Kaczyński z PiS.

„Ryzyko polityczne mogłoby mieć pewien wpływ na decyzje inwestorów dopiero wówczas, gdyby kampania wyborcza w najbliższych dwóch tygodniach znacznie się zaostrzyła, a sondaże zaczną wskazywać na wygraną kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Inwestorzy wówczas mogliby zacząć się obawiać ostrego konfliktu na szczytach władzy po wyborze Jarosława Kaczyńskiego na urząd Prezydenta, co ponownie odsunie w czasie możliwość przeprowadzenia koniecznych reform” – stwierdził Marcin Kiepas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj