Przecena ta byłaby z pewnością dużo większa, gdyby nie interwencje Narodowego Banku Szwajcarii (SNB), mające za zadanie spowolnić trend i tym samym wesprzeć szwajcarską gospodarkę.

W ostatnich tygodniach determinacja SNB wyraźnie jednak się zmniejszyła. Podkreślają to sami przedstawiciele banku. Dlatego pomimo wyhamowania przeceny wspólnej waluty w relacji do dolara, trend spadkowy na EUR/CHF jest kontynuowany. Trend ten też dodatkowo napędza, ostatni wzrost awersji do ryzyka, co premiuje szwajcarską walutę jako bezpieczną inwestycję.

Wyznaczane z dużą regularnością nowe historyczne minima przez EUR/CHF, nie zwiększają prawdopodobieństwa kolejnej interwencji ze strony SNB. Dlatego jedyną nadzieją na korekcyjny wzrost, jest rosnące z każdym dniem wyprzedanie.

Perspektywa zatrzymania trendu spadkowego pojawi się natomiast wtedy, gdy zmieni się postrzeganie sytuacji fundamentalnej Szwajcarii i Strefy Euro. A więc gdy inwestorzy zobaczą w danych, że mocny frank szkodzi szwajcarskiej gospodarce, a Strefa Euro korzysta na tracącym od 7 miesięcy euro.

Reklama