Rogalski: Złoty pozostaje wokół poziomu 4,00 za euro

Marek Rogalski
Marek Rogalski/Forsal.pl
Pesymistyczne informacje, jakie pojawiły się przy publikacji Beżowej Księgi FED nie powinny być większym zaskoczeniem, jeżeli uwzględnimy całą serię słabszych danych makroekonomicznych, jakie napływały z USA w ostatnim czasie.

Tym samym reakcja rynku była też nieco schematyczna – krótkie osłabienie, po czym kontynuacja dotychczasowego trendu. Inwestorzy nadal dokonują pozytywnej selekcji napływających informacji, co oznacza, że te negatywne są po prostu ignorowane. Oczywiście jak zwykle do czasu, ale kiedy ten przełom nastąpi trudno powiedzieć. Walka z obowiązującym trendem zawsze przypomina walkę z wiatrakami i każdy inwestor powinien o tym pamiętać.

Dzisiaj rano (godz. 10:15) za euro płacono 3,99 zł, dolar oscylował wokół 3,0560 zł, a frank był wart 2,9030 zł. Na rynku światowym EUR/USD naruszył barierę 1,3050 rosnąc do 1,3060, co tylko pokazuje siłę dotychczasowego trendu na tej parze.

Dzisiaj uwagę inwestorów skupią dane ze strefy euro nt. indeksów nastrojów Komisji Europejskiej o godz. 11:00, a także dane o cotygodniowym bezrobociu w USA z godz. 14:30. Tradycyjnie też publikowane będą wyniki spółek za II kwartał.

EUR/PLN: Zbliżamy się do testu wsparcia na 3,98, który to poziom wyznacza dołek z 18 maja b.r. Wskaźniki dzienne pokazują, iż brakuje sygnałów ewentualnego odwrócenia w górę. Nieco inaczej wygląda sytuacja na ujęciu 4-godzinowym, gdzie wskaźniki zdają się budować pewną bazę do zwyżki. To jednak jest wciąż zbyt mało wiarygodny sygnał. Tym samym opory można umiejscowić w rejonie 4,02-4,03 i dalej 4,05, a wsparcia na 3,98 i dalej 3,95 i 3,93. Preferowanym scenariuszem jest kontynuacja ruchu w dół, choć raczej z nieco mniejszą dynamiką, niż na początku tygodnia.

USD/PLN: Wsparcie można umiejscowić na 3,05, a opór na 3,09-3,10. Wciąż bardziej prawdopodobne jest złamanie dolnych poziomów i test okolic 3,0350. Dzienne wskaźniki pokazują wprawdzie dywergencję z kursem, ale brakuje mocniejszych sygnałów odwrócenia. Impulsem do niej byłby wyraźniejszy ruch na EUR/USD.

EUR/USD: Trend wzrostowy jest zachowywany, co potwierdza wyjście ponad 1,3050. Przed nami test rejonu 1,31, który wcale nie musi zatrzymać wzrostów. Dzienne wskaźniki pokazują powolne wyhamowywanie ruchu wzrostowego w średnim terminie, ale brakuje wyraźnych sygnałów do jego odwrócenia.

GBP/USD: Funt kontynuuje zwyżkę, która powinna doprowadzić do testu rejonu 1,58 w najbliższych dniach. Wskaźniki nie generują sygnałów odwrócenia trendu. Wsparcie można umiejscowić na 1,56.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj