Goldman Sachs zakazuje pracownikom używania wylgaryzmów w służbowych e-mailach

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 lipca 2010, 11:12
Pracownicy banku Goldman Sachs dostali zakaz używania przekleństw w korespondencji elektronicznej. Nowe wytyczne mają wpłynąć na poprawę reputacji, dodatkowo nadszarpniętej przez ujawnienie w Kongresie e-maili zawierających wulgaryzmy.

Wszystkie wiadomości mają będą skanowane przez specjalny system, który ma wykrywać popularne przekleństwa i akronimy, nie określono jednak listy zakazanych słów.

Podobny regulamin wprowadziły inne instytucje finansowe Citigroup i JP Morgan Chase, a Morgan Stanley nakazuje pracownikom, by ich maile były profesjonalne, właściwe i uprzejme ale nie zakazuje bezpośrednio używania przekleństw.

Natomiast agencja Bloomberg już od 10 lat sprawdza zawartość wiadomości wysyłanych przez swoich pracowników. W przypadku wykrycia jednego z 70 zakazanych słów bądź wyrażeń system ostrzega przed wysłaniem niewłaściwej korespondencji, a w skrajnych przypadkach nawet ją blokuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Tematy: pracafinanse
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj