Ameryka cierpi z powodu "stagnacji przeciętnej pensji"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 sierpnia 2010, 14:45
American Dream Fot. flickr, autor: Ivy Dawned, kod licencji: Attribution-NoDerivs 2.0 Generic
Rozeźlona klasa średnia, czyli kto zabił amerykański sen Fot. flickr, autor: Ivy Dawned, kod licencji: Attribution-NoDerivs 2.0 Generic /Forsal.pl
Jeżeli w dzisiejszej Ameryce urodziłeś się na dnie, to jest bardzo prawdopodobne, że tam pozostaniesz. Roczne dochody 90 proc. amerykańskich rodzin nie zmieniły się od 1973 roku – w ujęciu realnym wzrosły przez ostatnie 37 lat zaledwie o 10 proc. To oznacza, że większość Amerykanów od ponad pokolenia stoi w miejscu.

Poznajcie Connie i Marka Freemanów. Do niedawna wiedli spokojne życie amerykańskiej klasy średniej z prowincji, dziś z trudem wiążą koniec z końcem. To nie będzie historia o kryzysie i recesji, ale o wielkiej stagnacji – czyli o upadku fortun większości Amerykanów. Żegnaj amerykański śnie. 52-letni Mark Freeman ma prawo uważać się za najszczęśliwszego człowieka na planecie. Mieszka z rodziną we własnym domu, w Minnesocie – sercu najbogatszego kraju na świecie. Kiedy jest głodny, otwiera lodówkę i je. Kiedy robi się gorąco, włącza klimatyzację. Kiedy chce coś sprawdzić, surfuje po internecie.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Rozeźlona klasa średnia, czyli kto zabił amerykański sen

tłum. tk

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj