Litewski ekspert: Przejęcie Orlen Lietuva przez Rosjan to tylko kwestia czasu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 sierpnia 2010, 11:21
Przejęcie przez Rosjan rafinerii Orlen Lietuva w Możejkach to tylko kwestia czasu - twierdzi na łamach wtorkowego wydania dziennika Lietuvos Rytas główny analityk banku "DnB Nord" Rimantas Rudzkis.

"Co ma się stać, niech się stanie. Najważniejsze, by rafineria pracowała stabilnie, by zostały zachowane miejsca pracy" - uważa analityk. W jego ocenie "znaczenie Orlen Lietuva dla naszego kraju od dawna jest przeceniane".

"Nie zważając na fakt, że przedsiębiorstwo wytwarza 3 proc. PKB, nie jest ono aż tak ważne dla gospodarki kraju, jak czasami się to przedstawia. Rafineria kupuje wwożone surowce, a zamówień dla miejscowych przedsiębiorstw składa niewiele" - mówi Rudzkis.

W poniedziałek zarząd PKN Orlen (PKNORLEN) poinformował, że wybrał doradcę, który pomoże wypracować rekomendację co do przyszłości inwestycji na Litwie. Prace prowadzone będą przez międzynarodowy zespół doradców Banku Nomura, wyspecjalizowany w branży rafineryjnej - poinformowało biuro prasowe spółki. Według płockiego koncernu, zadaniem doradcy będzie weryfikacja możliwości realizacji różnych scenariuszy: od utrzymania aktualnej sytuacji właścicielskiej i dalszej budowy wartości litewskiej spółki, po scenariusze, w których następuje częściowa lub całkowita sprzedaż udziałów w litewskiej rafinerii.

"Obecnie żaden z wariantów nie jest preferowany - o tym, który zostanie ostatecznie wybrany, zadecydują wyłącznie argumenty biznesowe" - powiedział cytowany w komunikacie prezes PKN Orlen Jacek Krawiec. Dodał, iż płocki koncern dysponuje własnymi analizami przyczyn niskiej rentowności rafinerii Orlen Lietuva i możliwych sposobów rozwiązania tego problemu.

Nieoficjalnie wiadomo, że zainteresowani kupnem są przede wszystkim rosyjscy giganci naftowi - państwowy Rosnieft, a także TNK-BP i Łukoil. Faworytem podobno jest ten pierwszy. Dla największej firmy naftowej w Rosji przejęcie Możejek nie byłoby żadnym problemem.

Oficjalne Wilno na razie nie komentuje doniesień o zamiarach Orlenu. Komentarz Rimantasa Rudzkisa jest w zasadzie jedynym komentarzem na ten temat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj