To pozwoliło EUR/USD utrzymać wsparcie na 1,2780, z którego została później zbudowana fala wzrostowa. Wsparcie dla niej przyszło m.in. z Bundesbanku, który podwyższył swoje prognozy dla niemieckiej gospodarki – wzrost PKB w tym roku ma wynieść 3 proc. Inwestorzy nie chcą jednak zauważyć, iż prowadzi to do dalszego rozwarstwienia europejskiej gospodarki – Niemcy kontra peryferia. Niemniej Komisja Europejska uznała dzisiaj działania podejmowane przez Greków za zadowalające i zgodziła się na wypłatę kolejnej transzy pomocy finansowej dla tego kraju we wrześniu. Po godz. 14:30 spadek dolara jeszcze przyspieszył, jak okazało się, że cotygodniowe bezrobocie wzrosło do 500 tys. wniosków. Te fatalne dane pokazują, że FED będzie musiał dalej stymulować gospodarkę, której coraz bardziej grozi recesja. Te obawy nasilił odczyt indeksu Philly FED o godz. 16:00, który w sierpniu spadł do -7,7 pkt. z +5,1 pkt. (oczek. +7,0 pkt.). Co ciekawe pierwszą reakcją po tej akurat publikacji było umocnienie dolara – można to wiązać z silnym ruchem w dół na giełdach, wcześniejszy spadek po danych o bezrobociu był ograniczony.

Z kolei na złotym mieliśmy dzisiaj nieoczekiwane umocnienie w kierunku 3,93 zł za euro, w czym pomógł wzrost na parze EUR/USD, a także lepsze prognozy dla niemieckiej gospodarki. Jednak po południu, kiedy giełdy ruszyły mocniej na południe, złoty zaczął tracić. O godz. 16:18 za euro płacono 3,9460 zł. Jeżeli giełdy dzisiaj wieczorem odbiją, to EUR/PLN ruszy jutro na poziom 3,93, jeżeli spadki się pogłębią, to można będzie oczekiwać piątkowego otwarcia rynku krajowego w okolicach 3,96. Bardziej preferowany jest ten pierwszy scenariusz, który jednocześnie sugeruje, iż ranna teza o tym, że euro nie zejdzie trwalej poniżej 3,93, nie będzie prawdziwa.

EUR/USD: Na wykresie 4-godzinowym można zarówno wskazać na rysującą się odwróconą formację głowy i ramion, jak i zwykłą formację prostokąta 1,2780-1,2920. Naruszenie jej górnej bariery będzie skutkować wzrostem do 1,3060. Niezależnie, która koncepcja wygra, ruch do 1,30 jest dość prawdopodobny. Wspiera go ujęcie wskaźnikowe na 4H – zwłaszcza MACD, który zamiast dać sygnał sprzedaży odbił w górę i jest bliski naruszenia linii równowagi (będzie to mocny sygnał do zwyżek).

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A.
Reklama