Rogalski: Złoty raczej pozostanie słaby

Marek Rogalski
Marek Rogalski/Forsal.pl
Poniedziałkowe otwarcie na rynku walutowym nie przyniosło większych zmian w notowaniach złotego. O godz. 9:51 za euro płacono 3,9730 zł, a dolar oscylował wokół 3,13 zł.

Większego wpływu na kurs naszej waluty nie miały dane z Eurolandu, które tak naprawdę były mieszane – lepsze noty zebrały wstępne odczyty indeksów PMI dla przemysłu, ale gorsza od prognoz była sytuacja w usługach. W efekcie nie rozwiązuje to obaw o gospodarkę, które pojawiły się w piątek po wystąpieniu Axela Webera z Europejskiego Banku Centralnego. Przyznał on, iż byłoby „rozsądnie”, aby ECB nie rezygnował z operacji refinansujących dla banków, przynajmniej do końca 2010 r.

W efekcie znaczenia nabiera teraz planowana na środę publikacja indeksu IFO w Niemczech (obrazującego nastroje w biznesie). Jeżeli będzie on w sierpniu słabszy od prognoz (105,7 pkt.), to inwestorzy dostaną bardzo mocny sygnał do sprzedaży euro. Na razie wspólna waluta może jednak opadać pod „własnym ciężarem” – po godz. 10:00 kurs EUR/USD oscylował nieco poniżej 1,27. Dzisiaj po południu planowane jest wystąpienie Thomasa Hoeniga z FED, ale nie powinno ono wnieść wiele do obrazu rynku (ten członek FOMC z Kansas sprzeciwia się obecnej polityce FED). Ciekawą sytuację mamy w Australii – pierwszy od 70 lat pat powyborczy teoretycznie powinien szkodzić notowaniom dolara australijskiego. Ten jednak nieco zyskał w kontekście spekulacji, iż piwnego giganta Foster’s Group może przejąć globalny potentat SABMiller za bagatela 10,9 mld USD – kwota będzie zapłacona w AUD, jeżeli do transakcji rzeczywiście dojdzie.

EUR/PLN: Mocne wsparcie to teraz rejon 3,96, a opory wyznaczają okolice 3,9850-3,9900. Dzienne wskaźniki sugerują, iż większe jest prawdopodobieństwo dalszego osłabienia. W efekcie w tym tygodniu powinniśmy testować okolice 4,02. Z kolei dzisiaj wspomniane wcześniej okolice 3,9850-3,9900.

USD/PLN: Mocne wsparcie to teraz okolice 3,10-3,11, a opory wyznacza strefa 3,14-3,15. Jej testowanie jest bardziej prawdopodobne, gdyż dzienne wskaźniki potwierdzają scenariusz wzrostowy. Przy założeniu dalszych spadków EUR/USD w tym tygodniu możemy zbliżyć się nawet do 3,20.

EUR/USD: Ważnym wsparciem są teraz okolice piątkowego minimum na 1,2664, a oporem rejon 1,2720-1,2730, od której to strefy odbiliśmy się rano w dół. Dzienny MACD forsuje w dół poziom równowagi, co raczej jest sygnałem do kontynuacji zniżek kursu bazowego. Jego znaczenie zwiększa teoretyczna formacja RGR, gdzie w ostatni piątek złamaliśmy linię szyi. Teoretycznie w ciągu najbliższych dni powinniśmy przetestować rejon 1,26.

GBP/USD: Funt zdaje się bronić wsparcia w rejonie 1,55, ale z drugiej też strony podaż uaktywnia się już powyżej 1,56. Dzienne wskaźniki kontynuują spadki, dając większe prawdopodobieństwo scenariuszowi spadku poniżej 1,55. Trudno jednak ocenić, czy stanie się to dzisiaj.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Złoty raczej pozostanie słaby »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj