Szweda: WIG20 najwyżej od pięciu miesięcy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 września 2010, 17:24
Emil Szweda
Emil Szweda/Forsal.pl
Dzięki solidnym wzrostom cen akcji dużych banków, WIG20 kontynuował dziś zwyżkę rozpoczętą w ostatnich minutach wczorajszych notowań. Przy wysokich obrotach znalazł się na najwyższym poziomie od 21 kwietnia.

Inwestorom, którzy przegapili pierwszą godzinę notowań, trudno było wziąć udział we wzrostach, ponieważ większa ich część rozegrała się do 10:15. Później popyt zadowolił się utrzymaniem zdobyczy.

Trzeba przyznać, że jest ona pokaźna. Indeks wybił się górą z trwającej przez sześć sesji konsolidacji i znalazł się o 30 pkt poniżej tegorocznego szczytu, a licząc w cenach zamknięcia do osiągnięcia najwyższego poziomu brakuje już tylko 14 punktów. Dzisiejszej sesji towarzyszył ożywiony handel akcjami, co potwierdza kierunek ruchu cen. Przy tym warto dodać, że WIG20 należał dziś do najmocniejszych indeksów na kontynencie, tylko indeks giełdy w Madrycie zyskiwał ponad 1 proc., a pozostałe indeksy były słabsze (BUX spadł o 0,2 proc.). Relatywna siła GPW jest jednak pochodną wczorajszej sesji, kiedy nasz parkiet wyraźnie nie nadążał za wzrostami w Europie.

Największy udział we wzroście indeksu miały akcje dwóch dużych banków - PKOBP (wzrost o 3 proc., zamknięcie najwyższe od 20 kwietnia) i Pekao (plus 1,8 proc., kurs najwyższy od połowy sierpnia). Nowy rekord notowań osiągnęły papiery PZU (plus 1,3 proc.), o 3,3 proc. podrożały akcje Telekomunikacji, która nie uregulowała na czas odszkodowania na rzecz duńskiej firmy w kwocie 1,6 mld PLN ustalonego przez sąd arbitrażowy w Wiedniu. TP liczy jednak na zmniejszenie kwoty roszczenia.

Euro zyskało dziś 0,6 proc. po udanych wynikach aukcji obligacji Irlandii i Hiszpanii, na których spadła ich rentowność. Dobre dane z USA o wzroście liczby rozpoczętych budów domów do 598 tys. (oczekiwano 560 tys.) i pozwoleń na budowę do 569 tys. (oczekiwano 580 tys.) nie wpłynęły ani na notowania dolara, ani na nastroje na rynkach akcji. Inwestorzy czekają z decyzjami na komunikat Fed, który poznamy o 20:15 naszego czasu. U nas dolar spadł o 0,4 proc. do 3,00 PLN, a kursy euro i franka nie zmieniły się istotnie.

Ropa podrożała o 0,7 proc., a miedź potaniała w identycznym stosunku. Złoto potaniało o 0,2 proc. do 1 277 USD za uncję - o 8 USD poniżej wczorajszego rekordu notowań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Open Finance
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj