Polacy wciąż emigrują za pracą do Wielkiej Brytanii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 października 2010, 18:26
Z 520 tys. do 550 tys. wzrosła liczba Polaków w Wielkiej Brytanii. Ci, którzy wrócili do Polski w czasie kryzysu, zdecydowali, że jednak lepiej im na emigracji.

Według najnowszego raportu Centrum Stosunków Międzynarodowych dotyczącego polskiej sytuacji migracyjnej, który opublikował prestiżowy Migration Policy Institute w Waszyngtonie, jesteśmy już drugą po Hindusach mniejszością w Wielkiej Brytanii. Fiasko poniosła rządowa polityka zachęcania Polaków do powrotu do ojczyzny.

– Związane jest to ze zwiększającym się w Polsce bezrobociem i brakiem perspektyw dla powracających – mówi współautorka raportu prof. Krystyna Iglicka.

>>> Czytaj też: W Polsce przybywa młodych bezrobotnych - najgorzej mają humaniści

Wyjeżdżają desperados

Co ciekawe, wśród Polaków w Wielkiej Brytanii panuje 5-procentowe bezrobocie. To o 3 proc. mniej niż w całym kraju. – Wyjechali i nadal wyjeżdżają desperados – mówi Iglicka. – Oni próbowali znaleźć dobrą pracę w Polsce, a kiedy się nie udało, postanowili wyjechać tam, gdzie mają lepsze perspektywy. Ekonomiści przyczyn takiego stanu rzeczy szukają we wciąż trudnych warunkach na rynku pracy w Polsce.

–Wszystkiemu winne są wysokie koszty pracy – wyjaśnia nam Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. – Z tego powodu mamy też tak niskie zarobki – dodaje.

Nie zdały także egzaminu programy zachęcania Polaków do powrotu, m.in. zwolnienie zakładających firmy z ZUS-u przez pierwsze dwa lata. – Co to są dwa lata, skoro w Wielkiej Brytanii przez pierwszy rok firma jest zwolniona z ZUS-u, a potem płaci się 9 funtów miesięcznie? – pyta Gwiazdowski.

>>> Czytaj też: Szykuje się kolejna fala emigracji. Polacy jadą na saksy do Niemiec

Prof. Iglicka dodaje, że zachęcanie Polaków do przyjazdu teraz nie ma sensu. – Niech przyjadą za 15 lat. Może wtedy polska gospodarka okrzepnie na tyle, by ich przyjąć, a emigranci wzbogacą się wystarczająco i będą chcieli inwestować w ojczyźnie. Badania pokazują także, że z powodu kryzysu Polacy przesłali do kraju mniej pieniędzy niż w ubiegłych latach. W torcie wszystkich przekazanych pieniędzy udział tych z Wysp zmniejszył się z 34 proc. w 2007 roku do zaledwie 16 proc. w 2009.

Przystanek w drodze

Inne ważne wnioski z raportu również nie napawają optymizmem. Polacy są drugą po Rumunach najliczniejszą grupą etniczną w krajach UE. Jednocześnie mamy najniższy wśród wszystkich unijnych krajów odsetek imigrantów. Coraz częściej wybierają oni nasz kraj jedynie jako przystanek w drodze na Zachód. Pokazuje to zmniejszająca się liczba pozwoleń na pobyt stały z 5094 w 2004 roku do 2938 w 2009 roku. I zwiększającej tych na pobyt tymczasowy: z 25 425 w 2004 roku do 30 567 w 2009.

>>> Czytaj też: Raport OECD: W Polsce jest najwięcej magistrów na świecie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj