Ponad 8 mld zł na zakup Lotosu. Warunkiem sprzedaży spółki gigantyczne inwestycje

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 listopada 2010, 06:12
Inwestorzy, którzy przymierzają się do przejęcia Lotosu, drugiej pod względem wielkości firmy naftowej w Polsce, muszą być przygotowani na wydatek rzędu 8,2 mld zł. Szacuje się, że za 53-proc. akcji prywatyzowanej spółki Skarb Państwa będzie chciał wziąć 2,5 mld zł.

Grubo ponad dwa razy tyle potencjalny kontrahent będzie musiał wydać jednak na zaplanowane inwestycje Lotosu (LOTOS).

Dla inwestorów zainteresowanych Grupą Lotos (GL) przygotowane będzie memorandum. To właśnie na tej bazie resort skarbu będzie oceniał oferty. Wczoraj koncern zaprezentował swoją nową strategię na lata 2011-2015. 

>>> Czytaj też: Grupa Lotos chce do 2015 roku wydobywać 1,2 mln ton ropy rocznie

Jak tłumaczy Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu, ogłoszona strategia jest wsadem do tego memorandum. – Ten, kto chce nabyć nasze aktywa od Skarbu Państwa, musi wesprzeć dalszy program rozwojowy spółki zdefiniowany w tej strategii – podkreśla Olechnowicz.

A ten jest kosztowny. GL zamierza do 2015 roku zainwestować w sumie 5,7 mld zł. Najwięcej, bo aż 68 proc. tej sumy koncern chce przeznaczyć na usptream, czyli poszukiwania i wydobycie surowców. To jednak nie koniec wydatków. W planach do 2020 roku spółka ma bowiem zwiększenie wydobycia z 1,2 mln ton ropy naftowej rocznie w 2015 roku do 5 mln ton.

Oczekiwania sprzedającego na tym się nie kończą. W Ministerstwie Skarbu Państwa podkreślają, że inwestor branżowy musi dać wartość dodaną. Paweł Olechnowicz liczy, że wejście inwestora do Lotosu będzie wiązać się z szybka zmianą wskaźników zadłużenia i kapitalizacji. – Liczymy na rozwój segmentu poszukiwawczo-wydobywczego, szybszego niż w założonej strategii – mówi prezes GL.

Spółka zakłada w niej, że na upstream wyda w sumie 3,9 mld zł. To aż 68 proc. wszystkich nakładów finansowych przeznaczonych na wykonanie nowej strategii na lata 2011-2015. GL zamierza szukać złóż głównie na Morzu Norweskim, Morzu Północnym, Morzu Barentsa, a także na Litwie. Nadal ma też prowadzić wydobycie na Bałtyku. Będzie monitorował również możliwości pozyskania koncesji w Europie Środkowej, krajach WNP oraz Afryce Północnej.

Koncern ma także ambitne cele w segmencie handlu. Przez pięć lat wydać chce na niego 1 mld zł. Cel: 30-proc. udział w krajowym rynku paliw i 10-proc. udział w rynku detalicznym.

Na samą rafinerię oraz projekty związane z energetyką GL chce przeznaczyć 0,8 mld zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj