W najbliższych dniach złoty bez wyraźnego kierunku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 listopada 2010, 17:10
Złoty Fot. Shutterstock
W najbliższych dniach sytuacja nie wyklaruje się, jeśli chodzi o kierunek, w którym może podążyć kurs złotego. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest konsolidacja w przedziale 3,93-3,98 za euro - uważają analitycy. Fot. Shutterstock/Forsal.pl
W najbliższych dniach sytuacja nie wyklaruje się, jeśli chodzi o kierunek, w którym może podążyć kurs złotego. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest konsolidacja w przedziale 3,93-3,98 za euro - uważają analitycy.

"Mieliśmy dziś rano dość mocne otwarcie, potem wyraźne tąpnięcie. Osłabienie złotego było spowodowane przede wszystkim umocnieniem dolara wobec euro - kurs euro-dolara znalazł się poniżej 1,33. Teraz, od kilku godzin widzimy wyraźne odreagowanie, kurs euro-złotego jest poniżej poziomu otwarcia" - powiedział w rozmowie z PAP Jan Koprowski, diler walutowy z BNP Paribas.

"3,98 za euro to wyraźny poziom oporu. Na razie w Europie, jeśli chodzi o Irlandię, Portugalię, sytuacja jest nadal niejasna. W USA pojawiły się dość mocne figury. Jeśli chodzi o kurs złotego, nie ma obecnie klarownego kierunku. Myślę, że w najbliższych dniach poziom 3,93 nie zostanie przekroczony. Do końca tygodnia obstawiałbym konsolidację w przedziale 3,93-3,98 za euro" - dodał.

Niepewność związana z sytuacją Irlandii, Portugalii i Hiszpanii oraz z rozwiązaniem kwestii OFE w Polsce powoduje, że scenariusz dla rynku długu do końca tego tygodnia nie układa się najlepiej.

"Mamy słaby długi koniec krzywej rentowności. Krótki się trzyma. Wczorajszy komunikat po posiedzeniu RPP był bardzo wyważony w tonie. Nie jest to komunikat, który sugeruje jakieś ruchy, dlatego krótki koniec krzywej trzyma się mocno" - powiedział w rozmowie z PAP Błażej Wajszczuk, diler obligacji z Fortis Banku.

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła we wtorek stopy procentowe na niezmienionym poziomie, stopa referencyjna NBP wynosi nadal nie mniej niż 3,50 proc.

"Krzywa się wystromiła, widać awersję do ryzyka kredytowego, które generuje Irlandia, Portugalia, Hiszpania. Czynnikiem ryzyka jest też kwestia OFE i tego, co ostatecznie zostanie zaproponowane ze strony rządu. Ta niepewność nie pomaga. Nie wierzę w jakiś powrót inwestorów. Wydaje się, że pomoc dla Irlandii jest już w cenie. Ten tydzień będzie wyglądał raczej słabo. Nie ma powodów, żeby bronić jakichś poziomów. Nie spodziewałbym się fajerwerków, techniczny i fundamentalny obraz układa się raczej w słabą końcówkę tygodnia" - dodał Wajszczuk.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj