Nienałtowski: Parkiety gospodarek wschodzących coraz niżej

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 lutego 2011, 10:26
Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus S.A.
Marek Nienałtowski, Główny Analityk Domu Kredytowego Notus S.A./Media
Prognoza części instytucji finansowych, w tym także nasza, zakładająca na ten rok przesunięcie środków finansowych przez inwestorów z parkietów w gospodarkach wschodzących do tych w gospodarkach rozwiniętych, jak na razie się sprawdza.

Tempo i skala realizacji tego scenariusza są jednak zaskoczeniem. Tylko wczoraj, indeks MSCI Emerging Markets spadł o 1,89%, najmocniej od 23 listopada ubiegłego roku. Była to zarazem jego 6-ta sesyjna zniżka z rzędu. Co więcej, od maksimum w dniu 4 stycznia do czwartkowego minimum wskaźnik ten obniżył się o 6,9%. Choć do książkowej korekty technicznej, o której mówimy w momencie przekroczenia przez spadki poziomu 10% jeszcze trochę brakuje, to nie zmienia to faktu, że skala przeceny jest bardzo silna. Inwestorzy wyprzedają akcje notowane na parkietach gospodarek wschodzących obawiając się, że proces podwyżek stóp procentowych przez banki centralne krajów rozwijających się negatywnie odbije się na tempie wzrostu gospodarczego. Do tego dochodzi oczywiście nadal niestabilna sytuacja w Egipcie. We wczorajszym wieczornym orędziu prezydent Mubarak poinformował co prawda, że przekaże władzę swojemu zastępy, ale nie podał się do dymisji, zapowiadając, że pozostanie na swoim urzędzie.

Sytuacja w gospodarkach wschodzących znalazła w końcu także swoje odbicie w wycenie polskich walorów spółek. O ile jeszcze podczas środowego, 1,47% spadku indeksu MSCI EM, wskaźniki w Warszawie zachowały się dość stabilnie, tak już wczoraj indeks WIG spadł o 1,15%, a indeks WIG20 poszedł w dół o 1,31%. Dlaczego? Bo niestety pomimo sukcesywnego wzrostu polskiej gospodarki, nadal jest ona klasyfikowana w segmencie wschodzących, a nasza giełda znajduje się w jednym koszyku inwestycyjnym MSCI m.in. razem z: Egiptem, Marokiem, Rosją, Południową Afryką i Turcją. Całe jednak szczęście, że zagraniczni inwestorzy coraz częściej niż na sam układ indeksu, zwracają uwagę na realną siłę polskiej ekonomii i jej dalsze perspektywy.

Dziś otwarcie na GPW było jednak już bardzo spokojne i to pomimo słabego zachowania się rynków na Dalekim Wschodzie – indeks MSCI Asia Pacific (po wyłączeniu świętującej dziś Japonii) spadł o 1,5%. Najszerszy wskaźnik naszego parkietu rozpoczął piątkowy handel na minimalnym 0,02% minusie, a ten grupujący akcje blue-chipów zniżkował jedynie o 0,13% (2702,36 pkt). Nie oznacza to jednak oczywiście, że potencjalne zagrożenia nagle zanikły.

Na piątek nie zaplanowano ważniejszych publikacji makro, ani z Polski, ani z Europy. Po południu napłyną za to informacje ze Stanów Zjednoczonych dotyczące bilansu handlu zagranicznego za grudzień i wstępnego odczytu indeksu nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za luty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Kredytowy Notus
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj