Koniec dyskryminacji Polaków w e-sklepach. W internecie kupimy łatwiej i bezpieczniej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2011, 18:45
Klawiatura komputera. fot. shutterstock.com
Zakupy internetowe fot. shutterstock.com/ShutterStock
Polacy kupujący w zagranicznych sklepach internetowych nie będą dyskryminowani. Polska przygotowuje zmianę prawa europejskiego, tak by brytyjski e-sklep nie mógł już odmówić wysłania towaru klientowi z Polski. 

W Unii Europejskiej ponad 61 proc. transakcji zawartych w internecie nie dochodzi do skutku – wynika z danych Komisji Europejskiej. Powód? Sprzedawcy ze starych krajów UE boją się konfliktów z konsumentami pochodzącymi z państw członkowskich o krótszym stażu (np. z Polski). W takim przypadku spór jest rozstrzygany na gruncie prawa nieznanego sprzedającemu. Zgodnie bowiem z ogólną zasadą prawa europejskiego to konsument decyduje, czy postępowanie będzie toczyć się w jego państwie, czy w państwie sprzedawcy. Oczywiste jest, że kupujący zazwyczaj wybiera tę pierwszą opcję. Na wszelki wypadek unijni sprzedawcy wolą więc wycofać się z takiej – potencjalnie problematycznej – transakcji.

>>> Czytaj też: Wydajemy realne setki milionów na wirtualne zabawki

Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że jest to forma dyskryminacji konsumentów pochodzących z młodszych krajów UE. Resort postawił sobie za cel przeforsowanie podczas polskiej prezydencji przepisów, które pozwolą rozwiązać ten problem.

Według planów ministerstwa pochodzące z różnych krajów Unii Europejskiej strony internetowej sprzedaży konsumenckiej w razie sporu będą mogły wybrać uniwersalny zbiór zasad prawnych. Prace nad projektem tych przepisów już trwają.

– Będzie to zespół reguł dotyczących formy umowy, jej warunków, a także zasad gwarancji oraz rękojmi. Nazwaliśmy go 28. reżimem prawnym – tłumaczy Igor Dzialuk, wiceminister sprawiedliwości.

Wyjaśnia, że reżim ten będzie opcjonalny. Oznacza to, że będzie regulował zasady sprzedaży przez internet tylko wtedy, gdy strony tak zadecydują.

>>> Czytaj też: Wirtualne delikatesy, czyli zakupy bez wysiadania z samochodu

Wiceminister zapowiada, że podczas polskiej prezydencji w pracach Rady UE, która rozpocznie się 1 lipca, resort sprawiedliwości chce również zakończyć prace nad projektem rozporządzenia w sprawie dziedziczenia i europejskiego certyfikatu spadkowego. Wprowadza ono zasadę, według której właściwy do rozpatrzenia sprawy spadkowej będzie sąd kraju, w którym spadkodawca w chwili śmierci faktycznie mieszkał. Sąd ten będzie prowadził postępowania dotyczące całego spadku, niezależnie od tego, w ilu krajach spadkodawca pozostawił majątek.

352107-i02-2011-048-183-001a-001.jpg
Ministerstwo Sprawiedliwości podczas polskiej prezentacji w UE zamierza
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj