Nowa oferta przewoźnika ma wyjść naprzeciw potrzebom pasażerów, którzy najwyraźniej nie przepadają za towarzystwem maluchów w samolotach.
Jak oznajmił Ryanair, decyzja o wprowadzeniu "bezdzietnych" lotów jest podyktowana analizą ostatnich badań przeprowadzonych wśród klientów linii – ponad połowa z 1000 ankietowanych pasażerów deklaruje, że jest gotowa zapłacić wyższą cenę biletu, aby tylko uniknąć podróżowania jednym samolotem z rozrabiającymi dziećmi.
>>> Czytaj też: Brutalnie skuteczny biznes Ryanaira - kupuj bilet, albo spadaj
Droższe bilety za "bezdzietne" loty to jednak nie koniec zmian w cenniku Ryanaira. Wczoraj linie poinformowały, że pasażerowie do każdego biletu będą teraz musieli dopłacać 2 euro tzw. opłaty odszkodowawczej. Swoisty podatek od lotów ma rekompensować koszty wymaganych przez UE odszkodowań wypłacanych pasażerom w razie ewentualnych spóźnień lub odwołań lotów. Klientom Ryanaira pozostaje tylko mieć nadzieję, że to primaaprilisowy żart przewoźnika.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static-forsal.incdn.pl/forsal/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-63fa75af.webp)