Wróbel: MFW - Nic pewnego w sprawie Grecji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lipca 2011, 09:02
Łukasz Wróbel, Noble Securities
Łukasz Wróbel, Noble Securities/Forsal.pl
Przewodnicząca Międzynarodowego Funduszu Walutowego potwierdziła wczorajsze obawy inwestorów stwierdzając, że jeśli chodzi o drugi program ratunkowy dla Grecji żaden scenariusz "nie powinien być brany za pewnik".

Międzynarodowy Fundusz Walutowy będzie dopiero omawiał z przedstawicielami Unii Europejskiej możliwości powstrzymania chaosu w strefie euro poprzez kolejny program wspierający Grecję, ale słowa przewodniczącej MFW tylko dolały oliwy do ognia, bo chyba jedyną opcją, którą w tej kwestii inwestorzy przyjmują za pewnik jest właśnie międzynarodowa akcja ratunkowa. W poniedziałek rano euro było najsłabsze od czterech miesięcy względem dolara, a kurs pary EUR-USD spadł poniżej okrągłego poziomu 1,40 USD, który bronił się podczas poprzedniej ucieczki od ryzykownych aktywów.

We wtorek japoński bank centralny zgodnie z oczekiwaniami nie zmienił wysokości stóp procentowych (0,1 proc.). Natomiast Niemcy i Wielka Brytania opublikują dziś najnowsze dane o inflacji, a Stany Zjednoczone zaprezentują bilans handlowy. W centrum uwagi będą jednak nie dane makroekonomiczne, ale notowania obligacji. W szczególności różnice rentowności papierów skarbowych Niemiec oraz obligacji włoskich i hiszpańskich, które budzą uzasadnione obawy inwestorów. W ubiegłym tygodniu Włochy zapowiedziały zakaz krótkiej sprzedaży rządowych obligacji, a w prasie branżowej pojawiły się komentarze mówiące o ataku spekulantów, co do złudzenia przypomina atmosferę wokół amerykańskich banków z 2008 r. Tym razem także nie wiemy dokładnie, jaka jest ekspozycja grupy Unicredit i innych finansowych gigantów Europy na obligacje Greckie i inne wątpliwej jakości instrumenty. Prawdziwa batalia toczy się jednak za kulisami i dotyczy rozliczenia kontraktów CDS na wypadek bankructwa Grecji. Europejski Bank Centralny decydując się w ubiegłym tygodniu akceptować pod zastaw papiery o śmieciowym ratingu dorzucił swoje dwa grosze do dyskusji o podwójnych standardach w świecie finansów.

Na rynkach akcji podczas azjatyckiej sesji nie było mowy o uspokojeniu nastrojów - NIKKEI spadł o 1,4 proc., Hang Seng tracił na wartości ponad 2 proc. Dzień wcześniej w USA NASDAQ stracił 2 proc., a S&P500 spadł o 1,8 proc. pod ciężarem taniejących akcji banków i spółek surowcowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj