Rogalski: Rynki chcą wierzyć w to, że z Grecją się uda, ale czy tak się stanie?

Marek Rogalski
Marek Rogalski/Forsal.pl
Rzecznik niemieckiego rządu wyraził nadzieję, że podczas dzisiejszego, popołudniowego spotkania kanclerz Merkel i prezydenta Francji, Nicholasa Sarkozego, uda się znaleźć wspólne rozwiązanie problemu Grecji.

Dodał, że Niemcy i Francja muszą pracować razem nad tym problemem, chociaż jak dodał, ostateczna decyzja, która zapadnie na jutrzejszym szczycie państw strefy euro, powinna być wynikiem szerszego porozumienia, a nie tylko ustaleń „dwójki”. Na rynku pojawiły się informacje, iż politycy mogą forsować pomysł wykorzystania EFSF do dokapitalizowania greckich banków i restrukturyzacji greckiego długu. Jeżeli rozwiązanie rzeczywiście pójdzie w tym kierunku, to nie będzie oznaczać końca problemów, a tylko wejście rynków w kolejną fazę niepewności. Bo, czy EFSF zbierze wystarczającą liczbę funduszy na tą operację, która zawsze może wymknąć się spod kontroli (potrzeby będą większe). Trudno też obecnie wyrokować, jaka byłaby reakcja Europejskiego Banku Centralnego. Dzisiaj po południu Lorenzo Bini-Smaghi z ECB przyznał, że decyzja o restrukturyzacji greckiego długu byłaby katastrofą i jak dodał EFSF powinien mieć większą elastyczność w kwestii ewentualnej decyzji o wykupie greckich obligacji. Tym samym nadal nic nie jest pewne, chociaż jak widać inwestorzy chcą widzieć postępy i rynki zdają się ten fakt dyskontować. Trzeba jednak zaznaczyć, że notowania EUR/USD pokonały wprawdzie poziom 1,42, ale utrzymały się długo powyżej niego. Nieco lepiej zachowywał się złoty – kurs EUR/PLN spadł poniżej bariery 4,00 i utrzymał się do końca dnia poniżej tego poziomu.

Na rynku funta nie było dzisiaj aż tak nerwowo. Opublikowane zapiski z posiedzenia Banku Anglii na początku lipca, nie potwierdziły pojawiających się negatywnych spekulacji. Rozkład głosów wyniósł 7-2, czyli tak jak oczekiwano. W efekcie funt w kolejnych godzinach odrobił część strat. O godz. 16:00 napłynęły słabsze dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym, która obniżyła się w czerwcu o 0,8 proc. m/m do 4,77 mln. Tymczasem spodziewano się poprawy do 4,9 mln. Informacje te nieco zaszkodziły Wall Street, nie są jednak dzisiaj najważniejszymi.

EUR/USD: Mimo wyjść ponad 1,42, rynek nie jest w stanie dłużej utrzymać się powyżej tego poziomu, co nie jest zbyt dobrym sygnałem. W efekcie nadal pozostajemy w zawieszeniu 1,4125-1,4200, o czym wspominałem rano. Wskaźniki techniczne dają jednak przewagę realizacji scenariusza zwyżek. W efekcie nadal można mówić o potencjalnym wzroście do 1,44 w końcu tygodnia. Kluczowe będzie tutaj pokonanie szczytu z 14 lipca na 1,4280.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj