Bachert: Niewielkie zmiany notowań. Inwestorzy czekają na Bena Bernanke

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
26 sierpnia 2011, 09:41
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Na rynku euro/dolara nadal relatywnie stabilnie. Od początku tygodnia kurs wspólnej waluty nie zszedł poniżej 1,434 USD, zaś jednocześnie silny opór stawia poziom 1,45 USD. Czy ta stabilizacja to przysłowiowa „cisza przed burzą”, czy gromadzenie energii przez silnymi wzrostami euro dowiemy się już dzisiaj.

Z piątkowym wystąpienie szefa Fed nadal wielu inwestorów wiąże spore nadzieje licząc, że Ben Bernanke zapowie na nim kolejną rundę ilościowego luzowania polityki monetarnej USA. Po ostatnich informacjach dotyczącym amerykańskiej gospodarki (wysoka inflacja, wzrost zamówień na dobra trwałego użytku) na rynku rodzi się jednak obawa, czy nie będą one argumentem dla szefa Fed przeciw wprowadzeniu QE3. Ponadto należy brać też pod uwagę możliwy silny sprzeciw ze strony część członków FOMC, którzy to w swych wypowiedziach odrzucali konieczność podjęcia kolejnych, nadzwyczajnych działań.

Na razie jednak nadzieje na zapowiedź trzeciego pakietu pomocowego poprawiają nastroje, umacniając giełdy. W Europie giełdy zaczęły czwartkowy handel od wzrostów i kolejną sesję z rzędu wytrwały nad kreską praktycznie do końca dnia. Wall Street otworzyło się również na „zielono”: Dow Jones wzrósł o 0,47% a Nasdaq o 0,17%. W trakcie handlu w USA indeksy zaczęły jednak obniżać się, rynek osłabiły spekulacje o wprowadzeniu zakazu krótkiej sprzedaży w Niemczech. Mimo, iż rzecznik regulatora niemieckiej giełdy zdementował te doniesienia, to główny niemiecki indeks DAX stracił 1,7%.

Kurs EUR/USD tylko lekkim osunięciem zareagował na opublikowane słabsze od oczekiwanych dane z rynku pracy w USA, co potwierdza silne skupienie się inwestorów na piątkowym sympozjum Fed. Niemniej warto jednak odnotować, że liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła w minionym tygodniu do 417 tys. z 412 tys. (po korekcie). Rynek tymczasem oczekiwał ich spadku do 405 tys. Dopiero pod koniec handlu w Europie deprecjacja euro nasiliła się i kurs EUR/USD spadł poniżej 1,437. Impuls do przeceny bez wątpienia nadszedł z rynków kapitałowych.

Brak większych zmian na rynku globalnym przełożył się na spokojny handel na parach złotowych. Waluta nasza nie zareagowała na czwartkową publikację protokołu z lipcowego posiedzenia RPP, pomimo iż ujawniono, że większość członków Rady nie wyklucza możliwości podwyżek stóp procentowych w przyszłości, gdyby perspektywy inflacyjne się pogorszyły i co więcej na ostatnim posiedzeniu został zgłoszony wniosek o podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych. Nie zyskał on jednak akceptacji.

W piątek od rana kurs EUR/USD znajduje się nieco powyżej 1,44; EUR/PLN oscyluje w okolicach 1,16-4,17 zaś CHF/PLN znajdowały się na poziomie 3,64.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj