Bachert: W oczekiwaniu na wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, na rynku SPW utrzymuje się stabilizacja

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 sierpnia 2011, 16:17
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Na rynku pieniężnym oprocentowanie depozytów w terminie O/N oscylowało w pierwszych godzinach piątkowej sesji ponowienie w okolicach 4,35%-4,45%. Tak było do aukcji bonów pieniężnych. NBP, jak co tydzień, przeprowadził operację otwartego rynku oferując 7-dniowe bony o wartości 103,5 mld PLN. Sprzedaż na poziomie 97,1 mld PLN odpowiadała popytowi ze strony banków. Po operacji stawki O/N znacząco obniżyły się, schodząc do około 3,80-4,00%

W oczekiwaniu na wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke, na rynku SPW utrzymuje się stabilizacja. Wśród inwestorów nie ma jednomyślności. Część sądzi, że Bernanke przedstawi jedynie stopniowe działania, co może rozczarować tych graczy, którzy oczekują zdecydowanych kroków, w postaci na przykład kolejnego programu skupu obligacji (QE3).

Wciąż też rynek SPW uważnie śledzi wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP), zastanawiając się, czy Rada zdecyduje się obniżyć stopy procentowe i kiedy ewentualnie mogłoby to nastąpić. Wczoraj w jastrzębim tonie wypowiadali się prezes NBP Marek Belka oraz członek Rady Andrzej Bratkowski. Prezes NBP powiedział, że choć obecnie jest za wcześnie, by ogłosić zasadniczą zmianę w polityce pieniężnej, to "zapał" do podnoszenia stóp jest znacznie niższy niż w pierwszej połowie roku. Jest jednak zbyt wcześnie, by zastanawiać się na początkiem cyklu obniżek kosztów kredytu. Z kolei Andrzej Bratkowski powiedział w wywiadzie dla Reutera, że na globalnych rynkach panuje duża niepewność, a tempo wzrostu polskiej gospodarki może nieco spaść, więc do końca pierwszego kwartału 2012 roku stopy mogą pozostać bez zmian. Skala spowolnienia nie daje jednak powodów, by sygnalizować możliwość obniżek stóp.

Dzisiaj natomiast głos w sprawie dalszej polityki monetarnej zabrała Zyta Gilowska (RPP). Podobnie jak jej dwaj przedmówcy Gilowska zwróciła uwagę, że obecnie nie ma powodów, aby Rada podejmowała decyzje o podwyżce stóp procentowych, a oczekiwania rynku dotyczące luzowania polityki monetarnej są przedwczesne. W ocenie Gilowskiej „(…) warto mieć na uwadze fakt, że sytuacja jest niesłychanie dynamiczna. Mamy do czynienia ze światowym kryzysem gospodarczym i czynnikami o charakterze globalnym”. Niemniej członkini RPP wyraziła nadzieje, iż „(…)nastąpi ustabilizowanie nastrojów rynkowych i nie będzie potrzeby podejmowania żadnych nagłych lub zaskakujących działań.”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj