Bank Szwajcarii gra va banque – opinie analityków o sztywnym kursie franka

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 września 2011, 11:26
Szwajcarski Bank Narodowy podjął bardzo odważną decyzję wynika z komentarzy analityków. Z pewnością będzie to bardzo kosztowna interwencja, a niepowodzenie może mieć poważne konsekwencje. Decyzja SNB ma również wpływ na życie polskich kredytobiorców.

„Szwajcarski bank centralny uznał, że umocnienie waluty za bardzo szkodzi szwajcarskiej gospodarce. Wprowadził to co wcześniej sygnalizował, że będzie bronić tego kursu na granicy 1,20 względem euro” – powiedział Forsal.pl Robert Kęsicki, analityk walutowy Kredyt Banku.

"Działania SNB, które w naszej opinii okażą się skuteczne, są korzystne dla polskiej waluty. Tańszy frank oznacza większą konsumpcję. Oznacza też poprawę bilansów banków, które w największym stopniu udzielały kredytów denominowanych we franku" - uważa Marcin R. Kiepas, analityk X-Trade Brokers DM.

>>> Zobacz więcej na ten temat: Kiepas: SNB ustalił minimum dla EUR/CHF, decyzja banku korzystna dla złotego

Zdaniem Kęsickiego oznacza to również chwilę wytchnienia dla zadłużonych we franku. Złotówka umocniła się o 30 gr z poziomu 3,80 zł do 3,5 zł za franka. Jednak niepokojące dane z Europy i USA nie gwarantują, że będzie to początek stałego trendu

Nieograniczone środki obrony

Według zapowiedzi SNB będzie on bronił kursu franka przy użyciu nieograniczonych środków.

„Każdy ma ograniczone środki” – komentuje Kęsicki, „kluczową kwestią jest, kto będzie miał większe. Wcześniej po ogłoszeniu interwencji przez SNB starczyło mu środków na 2-3 dni.”

>>> Zobacz: Nietrafiona interwencja SNB - bank drukuje pieniądze, frank się umacnia

„Bank Szwajcarii podejmuje bardzo odważną decyzję, która jest związana ze znaczącym ryzykiem” – powiedział agencji Bloomberg Caesar Lack, szef analiz ekonomicznych UBS Wealth Management Research z siedzibą w Zurychu. „Główne pytanie brzmi jak dużo pieniędzy będzie potrzebować SNB, aby obronić swój cel” – dodał.

Jak zaznaczył Kęsicki Szwajcarski Bank Narodowy będzie teraz musiał bronić waluty przez pewien czas. Jeżeli się wycofa, to wyśle rynkom sygnał, że stać go tylko na interwencję w sferze oświadczeń, a to oznacza, że kurs franka poszybuje znacznie wyżej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj