Wydobycie gazu łupkowego: PE chce zakazać szczelinowania, PGNiG broni gazu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
7 października 2011, 15:51
W Parlamencie Europejskim trwa "wojna" na raporty wykazujących na przemian szkodliwość lub brak szkodliwości gazu łupkowego dla środowiska. Tymczasem PGNiG rozpoczęło akcję, której celem jest zebranie jak największej liczby głosów popierających apel o niepodejmowanie działań zmierzających do wstrzymania poszukiwań i wydobycia gazu.

Parlament Europejski chce zakazać wydobycia gazu z łupków

Komisja ds. środowiska Parlamentu Europejskiego chce zakazać jedynej dostępnej technologii wydobycia gazu łupkowego tzw. szczelinowania hydraulicznego ze względu na jej domniemaną szkodliwość dla środowiska i zdrowia człowieka.

Chodzi o metodę, stosowaną na szeroką skalę w USA. Polega ona na wpompowaniu pod ciśnieniem w głębokie odwierty dużej ilości wody z niewielką domieszką substancji chemicznych, by rozsadzić skałę łupkową i uwolnić gaz. Metoda ta jest zakazana we Francji, obiekcje wyrażają też Niemcy.

Unijna komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard powiedziała w piątek, że nie jest skłonna popierać moratorium w sprawie gazu łupkowego na podstawie tego, co do tej pory słyszała.

>>> Czytaj też:"Wydobycie gazu łupkowego dużo bardziej szkodliwe dla klimatu niż CO2"

"Myślę, że nie możemy na tak wczesnym etapie powiedzieć +nie+ pewnym technologiom. Musimy zadbać, by w miarę rozwoju technologii i rozpoznania niuansów zastosowania tej technologii w Europie, być gotowi z europejską legislacją. I będziemy gotowi" - powiedziała Hedegaard.

Zaznaczyła jednak, że możliwe, iż większość potrzebnych przepisów już znajduje się w unijnych regulacjach, "jeśli nie całość". Dodała, że KE bada pod tym kątem istniejącą legislację i że zajmuje się tym wielu komisarzy.

Komisarz zwróciła uwagę, że wydobycie gazu łupkowego w Europie będzie zapewne trudniejsze niż w USA, m.in. ze względu na większe zaludnienie. Komisja ds. środowiska PE zapowiada, że czeka na ruch Komisji Europejskiej, a jeśli KE tego nie zrobi, sama wystąpi ze swoją rezolucją w Parlamencie.

PGNiG walczy o największy skarb Polski

Akcja „Płomień nadziei" polegająca na zbieraniu głosów popierających wydobycie gazu łupkowego, została zainicjowana przez PGNiG 29 września 2011 roku podczas warsztatów w Lubocinie, koło Wejherowa. Ponad dwa tygodnie temu popłynął tu pierwszy testowy gaz z łupków. 

>>> Czytaj też: Wiceprezes PGNiG: dajmy Europie szanse, jaką daje gaz łupkowy

Zdaniem uczestniczącego w warsztatach Mikołaja Budzanowskiego, wiceministra skarbu wydobycie gazu z łupków da Polsce szanse na energetyczną niezależność, a poszukiwania odbywają się zgodnie z obowiązującym prawem również w zakresie ochrony środowiska. „Prosimy o wsparcie tej akcji, której celem jest przekonanie Europejczyków, a także decydentów Unii Europejskiej, że nie wolno stosować podwójnych standardów, a byłoby tym wprowadzenie nowej dyrektywy, dotyczącej wydobycia gazu z łupków" - powiedział M. Budzanowski.

O tym jak ważne jest wsparcie dla projektu poszukiwań gazu z łupków w Polsce mówił również Marek Karabuła, wiceprezes Zarządu PGNiG SA ds. Górnictwa Naftowego. „Mamy nadzieję, że skarb, jakim jest ten gaz uda się przekuć w sukces i rozwój Polski. 5 października odbędzie się publiczne wysłuchanie w Parlamencie Europejskim i będę prosił Komisję Europejską o niepodejmowanie działań mających na celu ograniczenie działalności związanej z eksploatacją gazu z łupków. Dlatego prosimy o oddanie głosu poparcia by Unia Europejska nie wprowadziła zakazu takiej eksploatacji"- dodał prezes Karabuła.

PGNiG SA stara się ograniczyć wpływ poszukiwań gazu do minimum, zwracając uwagę na najdrobniejsze nawet szczegóły. „Będziemy prowadzili wydobycie gazu z łupków w sposób rozsądny, tak by zminimalizować wpływ na środowisko, by nie było to uciążliwe dla lokalnych społeczności" - powiedział prezes Karabuła.

W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześc. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono wówczas badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu - podkreśliła Agencja - powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj