Przeprowadził pan Europejski Bank Centralny przez najtrudniejszy okres w jego historii – tak Mario Draghi pożegnał swojego poprzednika Jeana-Claude’a Tricheta. 1 listopada Włoch formalnie stanie na czele EBC.
Nikt jednak nie ma wątpliwości, że słowa Mario Draghiego to tylko kurtuazja. Nowy szef EBC przejmuje ster banku w chwili, gdy waży się już nie tylko siła euro i wysokość inflacji w krajach unii walutowej, ale w ogóle samo istnienie wspólnej waluty.
W normalnych warunkach Niemcy nie zgodziliby się, aby w tak kluczowym momencie EBC kierował przedstawiciel jednego z krajów południa Europy, i to tego, który w liczbach bezwzględnych ma największe zobowiązania. O tym zdecydował przypadek.
Reklama

Najbardziej niemiecki z kandydatów

W lutym tego roku niespodziewanie podał się do dymisji szef Bundesbanku i murowany kandydat na następcę Tricheta Axel Weber. Chciał zaprotestować przeciwko skupywaniu przez bank centralny obligacji Grecji, Portugalii i innych najbardziej zadłużonych państw. W ten sposób postawił jednak pod ścianą kanclerz Angelę Merkel: nie miała żadnego innego wiarygodnego kandydata na jego miejsce.
Za Draghim stanęły oczywiście kraje południa Europy. Ale już w kwietniu poparły go także najważniejsze i zarazem najbardziej ortodoksyjne gazety finansowe świata: najpierw Wolfgang Munchau z „Financial Timesa”, a zaraz potem „Economist” i „Wall Street Journal”. W końcu popularny, ale zarazem bardzo wpływowy „Bild” uznał Draghiego za „najbardziej niemieckiego z kandydatów na następcę Tricheta”. Niedługo potem urząd kanclerski w Berlinie także wyraził swoją aprobatę.
Draghi rzeczywiście ma trudne do pobicia referencje. Ten 64-letni profesor ekonomii wykładał na większości najważniejszych uniwersytetów świata, w tym Princeton, Harvard, Massachusetts Institute of Technology i rzymskim La Sapienza.
Dla świata finansów ważniejsze jest jednak praktyczne doświadczenie Draghiego. Przez trzy lata (2002 – 2005) był wiceprezesem Goldman Sachs, jednego z najważniejszych banków inwestycyjnych Ameryki. Był także jednym z dyrektorów Banku Światowego. A ostatnio stał na czele Rady Stabilności Finansowej (FSB), instytucji powołanej na szczycie G20 w Londynie w 2009 r. dla opracowywania projektu reformy międzynarodowego systemu finansowego.
Wrogowie „super-Mario”, jak jest on nazywany w kręgach finansowych, zarzucali mu współodpowiedzialność za katastrofalny stan finansów publicznych krajów południa Europy. W szczególności jako jeden z szefów Goldman Sachs miał ukrywać przed inwestorami rzeczywistą kondycję budżetu Grecji, a wcześniej, w roli ministra skarbu Włoch, przyczynić się do zwiększenia długu kraju.
Dziś wiadomo już jednak, że oba zarzuty są fałszywe. Przeciwnie: Draghi od lat bezkompromisowo krytykował politykę gospodarczą włoskich władz i naciskał na ich głęboką reformę.
– Każdy musi dojść do przekonania, że tylko Włosi mogą uratować włoską gospodarkę. A to wymaga drastycznych cięć w wydatkach. Jeśli stracimy zaufanie inwestorów, będzie na to za późno – ostrzegał kilka tygodni temu w trakcie obchodów 150. rocznicy jedności kraju.

Ochronić euro po bankructwie Grecji

Eksperci są przekonani, że Draghi przyjmie jeszcze bardziej pryncypialną strategię co do uzdrawiania finansów publicznych niż Jean-Claude Trichet. Najważniejszym dla niego testem będzie jednak umiejętność przeprowadzenia strefy euro przez burzliwy okres po bankructwie Grecji, które wydaje się nieuniknione. Innym trudnym dylematem dla nowego szefa EBC może okazać się decyzja o wstrzymaniu skupu przez bank włoskich obligacji, gdyby okazało się, że rząd Silvio Berlusconiego nie redukuje deficytu budżetowego w takim stopniu, jak obiecał. Najważniejsze będzie jednak ułożenie sobie na osiem nadchodzących lat dobrych relacji z Berlinem.
EBC i urząd kanclerski to dwa najpotężniejsze ośrodki władzy w strefie euro. Jeśli dojdzie między nimi do konfliktu, unia walutowa nie przełamie kryzysu – ostrzega Jan Randolph, analityk domu maklerskiego IHS Global Insight.
27 proc. to udział euro w rezerwach walutowych banków centralnych na całym świecie
15 proc. wynosi udział strefy euro w gospodarce światowej
150 mld euro taką kwotę Europejski Bank Centralny wydał na zakup obligacji Grecji, Portugalii, Hiszpanii i Włoch
3,0 proc. tyle wyniósł wskaźnik inflacji w strefie euro we wrześniu 2011 r. Statut zobowiązuje EBC do ograniczenia inflacji poniżej 2 proc.
1,5 proc. wynoszą podstawowe stopy procentowe w całej strefie euro
526 mld euro takimi rezerwami dysponuje obecnie EBC
367 863 euro brutto tyle rocznie będzie zarabiał nowy szef EBC. Jednak jako szef banku centralnego Włoch miał wyższe uposażenie: 757 714 euro rocznie
Sylwetki innych znanych przedsiębiorców na www.twarzebiznesu.pl