Linie lotnicze już liczą przyszłoroczne straty

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 grudnia 2011, 23:24
Jeśli problemy w strefie euro będą się nadal pogłębiać, linie lotnicze mogą stracić w przyszłym roku najwięcej od 2008 r., kiedy to zaczął się kryzys finansowy – uważa Tony Tyler, dyrektor generalny Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA).

Zdaniem Tylera, jeśli nie uda się zażegnać obecnego kryzysu, to może on znacząco wpłynąć na wyniki finansowych przewoźników na całym świecie, ale najbardziej mają ucierpieć europejskie linie lotnicze. W najgorszym scenariuszu obecna sytuacja w strefie euro może przekształcić się w zapaść na rynku bankowym, recesję w Europie i wówczas globalny przemysł lotniczy mógłby w 2012 r. ponieść straty przekraczające 8 mld dolarów – szacuje IATA.

Na razie oficjalne prognozy mówią tylko o spadku zysków. Według ekspertów zrzeszenia przewoźników w 2012 r. linie lotnicze mają szansę zarobić 3,5 mld dol., choć jeszcze we wrześniu IATA przewidywała, że linie lotnicze w przyszłym roku zarobią 4,9 mld dol. Według organizacji łączne przychody linii zrzeszonych w IATA powinny w tym roku wynieść 596 mld dol. W przyszłym – według optymistycznego scenariusza – może to być 618 mld dol., a według pesymistycznego – 589 mld dol.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: lotnictwo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj