Muchowicz: Super Mario pchnął europejskich polityków w stronę ściany

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 grudnia 2011, 08:50
Maciej Muchowicz, analityk Noble Securities
Maciej Muchowicz, analityk Noble Securities/Media
Komunikat po czwartkowym posiedzeniu EBC wystraszył inwestorów. Premier Wielkiej Brytanii James Cameron zahamował zmianę unijnych traktatów. Polska wśród państw popierających reformy.

Dziś dalszy ciąg szczytu, inwestorzy będą czekać na szczegóły nowego paktu fiskalnego. W czwartek EBC zgodnie z oczekiwaniami obniżył stopy procentowe o 25 pp. Ważniejsza jednak była konferencja prasowa szefa EBC Mario Draghiego. Inwestorzy dowiedzieli się z niej, iż EBC zastosował niestandardowe środki, aby zwiększyć płynność europejskiego sektora bankowego. W tym celu obniżono stopę rezerw obowiązkowych, zaoferował bankom trzyletnie pożyczki i zmniejszył wymagania co do zabezpieczeń pod które banki mogą zaciągać pożyczki. To były naprawdę dobre dla rynków wiadomości, ale potem szef EBC rozwiał nadzieje inwestorów na masowy skup obligacji państw zagrożonych (nie zezwalają na to traktaty UE). Ta informacja spowodowała w czwartek gwałtowną wyprzedaż na giełdach i osłabienie euro w stosunku do dolara.
Piątkowy początek notowań będzie zdeterminowany przez decyzje podjęte podczas zakończonego dziś nad ranem pierwszego dnia obrad unijnych przywódców.

Już wiadomo, że nie będzie zmiany traktatów unijnych, bo Wielka Brytania i Węgry sprzeciwiły się tego typu zmianom. Porozumiano się natomiast w sprawie tzw. nowego paktu fiskalnego, który ma być wdrożony umową międzyrządową 17 państw strefy euro oraz 6 innych państw (w tym Polski). Chodzi o zastosowanie nowych zasad dyscypliny finansów publicznych, w tym wprowadzenie automatycznych sankcji za łamanie dyscypliny budżetowej dla krajów łamiących limity deficytu i długu publicznego, a także wpisanie do konstytucji przez wszystkie kraje tzw. złotej zasady utrzymywania zrównoważonych budżetów. Szef EBC Mario Draghi określił to jako bardzo dobry rezultat obrad dla strefy euro. Inwestorzy mogą jednak mieć jednak inne zdanie i kontynuować wczorajszą wyprzedaż. Może to zmusi unijnych przywódców do bardziej radykalnych rozwiązań podczas drugiego dnia obrad. Sukces nadal jest możliwy i zapewniłby on rynkom finansowym spokojniejszą końcówkę roku.

W piątek zachowanie inwestorów oczywiście będą determinować doniesienia ze szczytu przywódców państw Unii Europejskiej. To doprowadzi do dużej zmienności notowań w dniu dzisiejszym. Ze względu na wagę europejskich wydarzeń piątkowe dane makroekonomiczne z USA nie będą mieć dziś większego znaczenia. Niemniej jednak o godzinie 14.30 poznamy bilans handlu zagranicznego za październik oraz o 16.00 indeks nastroju Uniwersytetu Michigan (dane wstępne za grudzień). Te drugie dane będą ważniejsze, gdyż pokażą nastrój amerykańskiego konsumenta na początku przedświątecznego okresu zakupów. Dane powinny być lepsze, a to pomoże amerykańskiej gospodarce w uniknięciu recesji, gdyż amerykański konsument nadal ma ogromną siłę oddziaływania na kondycję gospodarki.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Noble Securities
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj