Adrianowi Jaroszowi przydały się doświadczenia wyniesione z rodzinnego przedsiębiorstwa. Potrafił je wykorzystać na początku kariery jako doradca finansowy. Teraz procentują przy rozwijaniu firmy Tax Care.
Finansami interesował się od zawsze. – Pomagałem rodzicom w prowadzeniu małej firmy. Na studiach zacząłem inwestować na giełdzie, w akcje polskich spółek, ale też w fundusze – mówi Jarosz.

Zmiana barw

Młodemu absolwentowi akademii ekonomicznej, z doświadczeniem wyniesionym z rodzinnej firmy, wydawało się, że najlepiej odnajdzie się w branży doradztwa finansowego. Wtedy na rynku zaczynał działalność pierwszy sieciowy pośrednik – Expander.
Pierwsze kroki w doradztwie Jarosz stawiał w 2003 r., we wrocławskim oddziale Expandera. Po kilku miesiącach firma zmieniła właściciela, a jego dotychczasowi szefowie odeszli i zaczęli budować nową firmę – Open Finance.

20 mln zł to zysk Tax Care w 2011 r.

Jarosza nie trzeba było długo przekonywać, żeby zmienił barwy. W Open Finance zaczynał jako kierownik oddziału, szybko został szefem regionu, a po trzech latach dostał kolejną nominację, która zmusiła go do przeprowadzki do Warszawy. Najpierw był szefem całej sprzedaży w sieci Open Finance, a potem prezesem spółki. Wspomina, że na początku zdobywanie udziałów w rynku było przede wszystkim efektem dobrej znajomości produktów.
– Polacy niewiele wiedzieli o kredytach hipotecznych i chętnie korzystali z pomocy doradców. Na rynku wygrywał wtedy ten, kto miał najlepiej wyszkoloną kadrę – mówi Jarosz. Open Finance poradził sobie również z kryzysem. Kiedy inni doradcy tracili na tym, że banki przestały udzielać kredytów hipotecznych, Open rósł w siłę dzięki sprzedaży inwestycji. Umocnił wtedy swoją pozycję lidera rynku pośrednictwa finansowego.

100 mln zł takie są obroty Tax Care w 2011 r.

– W połowie 2010 r. Jarosław Augustyniak, który zatrudniał mnie w Expanderze i Open Finance, postawił przede mną nowe wyzwanie – mówi Jarosz. Miał objąć stery w spółce Tax Care zajmującej się obsługą księgowo-podatkową małych firm. Tax Care powstał jesienią 2009 r. i należy do Leszka Czarneckiego. Nowy prezes otrzymał zadanie szybkiego zwiększenia skali biznesu, wprowadzenia nowych usług i znacznego zwiększenia przychodów.

Zmiany w Tax Care

Przejście do Tax Care nie było łatwą decyzją. Jarosz znał się na doradztwie finansowym, czyli wiedział, jak sprzedawać kredyty i inwestycje, a do tego miał już mocną pozycję w firmie. Nie miał jednak doświadczenia ani w usługach księgowych, ani w tworzeniu oferty dla przedsiębiorców. W tym miejscu pomocne okazały się jednak doświadczenia zdobyte najpierw w prowadzeniu rodzinnego handlowego biznesu, a potem w kierowaniu Open Finance. sie sam był przedsiębiorcą. Po miesiącu rozmów, czyli w sierpniu 2010 r., zdecydował się przyjąć propozycje właścicieli Tax Care.
– Przez pierwsze trzy miesiące właściwie nie wychodziłem z pracy – wspomina Jarosz. Był to okres dynamicznych zmian w firmie, wdrażania nowych pomysłów. Biznes Tax Care został znacznie rozbudowany i częściowo przemodelowany. – Duże zmiany zwykle skutkują też pewnymi roszadami w zespole. To było kolejne zadanie, z którym musiałem się zmierzyć – dodaje.

20 tyle oddziałów liczy sieć sprzedaży spółki

– Zdecydowanie postawiliśmy na to, żeby Tax Care różnił się od tradycyjnych biur księgowych jakością obsługi – opowiada Jarosz. Księgowe, które pracują dla Tax Care, nie zajmują się wyłącznie typową obsługą rachunkową, lecz także mają kontakt z klientem. Rozmawiają o jego potrzebach dotyczących na przykład produktów finansowych, pełnią rolę doradców.
– To niejedyne zmiany w modelu biznesowym, jakie wprowadziliśmy – mówi Jarosz. – Stwierdziliśmy, że poza obsługą typowo księgową przedsiębiorcom potrzebna jest firma, która zajmie się za nich prowadzeniem kadr, na przykład doradzi, jaki rodzaj umowy zaproponować pracownikowi – dodaje. Tax Care zajmuje się także doradztwem finansowym, czyli na przykład pomaga wybrać najlepszy sposób finansowania inwestycji, ale też pokazuje, jakie są skutki podatkowe danego kredytu.
– Chcemy, żeby przedsiębiorca skupił się na tym, na czym zna się najlepiej, czyli prowadzeniu swojego biznesu, a my zajmiemy się za niego wszystkimi formalnościami i całą administracją – mówi Jarosz.

Sportowe pasje

– Intensywna rozbudowa biznesu Tax Care w 2011 r. poszła w parze ze znacznym zwiększeniem osiąganych dochodów – mówi Jarosz. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy firma pozyskała kilka tysięcy stałych klientów, dzięki czemu w 2011 r. planuje wypracować ponad 20 mln zł zysku. W 2012 r. biznes ma się rozwijać jeszcze szybciej.
– Zakładamy, że na koniec przyszłego roku będziemy obsługiwać 20 tys. stałych klientów, chcemy również otworzyć kilkanaście nowych placówek – mówi Jarosz. Nowością, która ma przyciągnąć klientów, są m.in. tanie usługi prawnicze.

6 tys. tylu klientów obecnie obsługuje Tax Care

Wolny czas Adrian Jarosz spędza bardzo aktywnie. – Staram się uprawiać biegi, jak mogę najczęściej – mówi prezes Tax Care. Przyznaje, że jeszcze w liceum większość wolnego czasu poświęcał na uprawianie sportu. – Trenowałem profesjonalnie koszykówkę w jednym z najlepszych wrocławskich klubów – Śląsku Wrocław – dodaje Jarosz.
Sylwetki innych znanych przedsiębiorców na TwarzeBiznesu.pl