Ryczko: Komentarz do rynku złotego: Co z tą interwencją?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 grudnia 2011, 15:27
Konrad Ryczko, DM BOŚ
Konrad Ryczko, DM BOŚ/Forsal.pl
 O godzinie 14:30 polska waluta traci na rynku notując: -0,9% względem euro, -1,27% wobec dolara i -1,02% w przypadku zestawienia z frankiem szwajcarskim.

Równocześnie tanieje dług polski na rynku wtórnym, gdzie rentowność 10 – letnich obligacji skarbowych wzrosła do 5,88%. Bezpośrednim powodem tak gwałtownej reakcji jest przebicie ostatnich wsparć na kursie eurodolara i globalny wzrost awersji do ryzyka, spowodowany obawami o dalszy rozwój wypadków w zakresie długu Włoch.

Ponadto znaczącym czynnikiem powodującym odpływ kapitału z regionu Europy środkowo – wschodniej są wyniki dzisiejszej aukcji długu Węgierskiego. Oferta obligacji 10 – letnich została zmniejszona o 3 mld z uwagi na zbyt wysoki żądany poziom oprocentowania instrumentów. Informacja ta negatywnie odbiła się na notowaniach polskiej waluty, która zwyczajowo wykorzystywana jest jako środek ekspozycji na region z uwagi na płynność i głębokość rynku.

W chwili obecnej resort/NBP nie zdecydowały się na większą interwencję, która mogłaby wesprzeć złotego na rynku. Z oficjalnych informacji ze strony BGK miała miejsce wypowiedź Prezesa Dariusza Daniluka, który stwierdził, iż „bank nie jest obecnie hiper-aktywny na rynku walutowym, a złoty jest pod kontrolą”.

Można oczekiwać, iż w związku ze zbliżającym się końcem roku BGK może podjąć kroki mające na celu zbicie kursu i obniżenie relacji długu publicznego do PKB (próg 55% obliczany na podstawie fixingu NBP). Należy jednak spodziewać się, iż potencjalne działania mogą mieć miejsce dopiero w momencie, gdy zniżka na notowaniach eurodolara ulegnie wyhamowaniu i pojawi się impuls pozwalający traktować ten ruch jako możliwą korektę wzrostową. Wtedy doraźne działania polskich instytucji mogą przynieść długotrwały efekt (a nie jedynie kilkugodzinny).

Przy stosunkowo płytkim rynku wykorzystanie sprzyjającej sytuacji wraz z zaangażowaniem średniej wielkości kapitału powinno przynieść zdecydowany ruch spadkowy znoszący wycenę o kilka, kilkanaście groszy. Warto również mieć na uwadze, iż oficjalny kurs na koniec roku zapisany w strategii zarządzania długiem opublikowanej przez MF wynosi 4,35 PLN, a więc niespełna 10gr niżej niż aktualna wycena. Stwarza to potencjalny szeroki zakres ruchu w przypadku wzrostu aktywności instytucji centralnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj