Odszkodowanie jest niższe niż 1 mld dolarów oferowany we wrześniu przez Wenezuelę.

Jest to jeden z wielu obecnie rozpatrywanych przypadków arbitrażu po tym, jak prezydent Wenezueli Hugo Chavez nakazał nacjonalizację aktywów niektórych firm naftowych, w tym Exxon i Conoco Phillips.

"Muszą być dumni, że udało im się wyjść z tego tak tanio. To z pewnością szczęśliwy Nowy Rok dla Wenezueli" - powiedział Russ Dallen z banku inwestycyjnego Caracas Capital Markets.

Decyzja została podjęta przez sąd arbitrażowy w Międzynarodowej Izbie Handlowej w Paryżu. Zgodnie z zasadami arbitrażu, jego decyzje są wiążące.

Spółka Exxon Mobil opuściła wenezuelski rynek w 2007 roku

Reklama

Exxon ma nadzieję na lepszy wynik w następnej sprawie dotyczącej nacjonalizacji jego projektu - Cerro Negro, która jest rozpatrywana przez inny zespół arbitrów.

Analitycy obawiają się, że tak agresywna strategia nacjonalizacji może zniechęcić inwestorów zagranicznych i ograniczyć produkcję ropy naftowej.

Jednak pomimo ruchów, które doprowadziły Conoco Philips i Exxon do opuszczenia kraju, inne firmy naftowe nadal chcą inwestować.

W 2010 roku amerykańska firma Chevron i hiszpański Repsol podpisały umowy inwestycyjne na wykorzystywanie zasobów w pasie Orinoko.

Spółka Exxon Mobil opuściła wenezuelski rynek w 2007 roku, po tym jak władze kraju ogłosiły nacjonalizację sektora naftowego. Wtedy prezydent Wenezueli Hugo Chavez podpisał dekret o nacjonalizacji wszystkich złóż naftowych, które do tej pory należały do zagranicznych inwestorów. Zgodnie z tym dokumentem, wszystkie działające na terenie basenu rzeki Orinoko spółki naftowe zostały zobowiązane do oddania pod kierownictwo państwowej spółki Petroleos de Wenezuela swoich pól naftowych. Przy tym, jeżeli spółka chciała pozostać na rynku, musiała oddać minimum 60 proc. akcji w swoich projektach naftowych.