Apple opublikował po raz pierwszy listę swoich dostawców. Firma chce w ten sposób uniknąć krytyki za niewłaściwe traktowanie pracowników w tych firmach.

Potentat z Doliny Krzemowej oświadczył również, że zwiększył kontrolę w fabrykach w celu zapewnienia właściwych warunków pracy dla pracowników zatrudnianych przez dostawę. W zeszłym roku Apple znalazł się ogniu krytyki po tym, jak doszło do serii samobójstw pracowników w fabrykach Foxconnu, jego chińskiego kooperanta – relacjonuje serwis BBC.

Amerykański koncern dotychczas utrzymywał w tajemnicy szczegóły na temat swego łańcucha dostawców. „Apple zamierza przyczynić się do wdrażania najwyższych standardów sferze społecznej odpowiedzialności w odniesieniu do swoich dostawców” – czytamy w raporcie firmy, która podbija globalny rynek swoimi iPhone’ami i iPadami.

Apple podał, że w zeszłym roku przeprowadził 229 kontroli w różnych fabrykach, gdzie stwierdzono szereg przypadków łamania praw pracowniczych. W 93 fabrykach robotnicy pracowali znacznie dłużej niż wynosi tygodniowy limit przepracowanych godzin. Naruszenia w sferze płac wykryto w 108 placówkach produkcyjnych. Ponadto w pięciu fabrykach zatrudniano nieletnich, chociaż było to wynikiem “niedostatecznej weryfikacji wieku lub posługiwania się fałszywymi dokumentami”.

Apple oświadczył, że realizuje również szkolenia wśród pracowników swoich kooperantów na temat przysługujących im praw pracowniczych.

Telewizja CNN kilka miesięcy temu nadała serię reportaży, które ujawniały praktyki niewolniczego traktowania pracowników w azjatyckich fabrykach sprzętu elektronicznego, w tym w Chinach i Malezji. Przesłanie programu było jednoznaczne: „Nie kupuj gadżetów produkowanych przez współczesnych niewolników”.