Pierwsze rysy w dochodowości Google pod wodzą Larry’ego Page’a

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 stycznia 2012, 15:47
Larry Page z Google zaprezentował pierwsze rozczarowujące wyniki kwartalne, jako szef firmy. Zwrot w kierunku reklam w nośnikach mobilnych oraz kryzys w Europie obniżyły wzrost przychodów z reklam w sieci – pisze agencja Bloomberg.

Notowania koncernu w trakcie wczorajszej wydłużonej sesji spadły prawie o 10 proc. w reakcji na raport za czwarty kwartał. Przychody operatora najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej wyniosły bowiem 8,13 mld dolarów, czyli były niższe od średniej prognozowanej przez analityków na poziomie 8,41 mld dolarów. Zyski przed odliczeniem pewnych kosztów osiągnęły 9,50 dolarów na akcję wobec prognozowanych 10,50 dolarów.

Page, który objął w Google stery w kwietniu zeszłego roku, rozstaje się z kiepsko rokującymi biznesami wchodząc natomiast w nowe obszary, w tym w mobilny Internet, aby zmniejszyć uzależnienia od tradycyjnego segmentu wyszukiwarki, I chociaż przyczynia się to do wzrostu sprzedaży, pomniejsza zarazem ilość pieniędzy, jaką Google dostaje od reklamodawców, ponieważ reklamy w telefonach czy tabletach są uważane za mniej cenne od ogłoszeń trafiających na ekrany pecetów.

Średnia cena, jaka Google uzyskuje za to, że użytkownik kliknął w reklamę, spadła w zeszłym kwartale o 8 proc. Wzrost również wyhamowuje, gdyż słaby popyt w Europie uderza w euro, co podważa wartość przychodów z zagranicy. „Google nie jest niezwyciężony” – twierdzi Herman Leung, analityk Susquehanna Financial Group z San Francisco.

Podczas wczorajszych notowań akcje Google spadły w pewnym momencie nawet do 573 dolarów za jeden papier, chociaż na zamknięciu w Nowym Jorku zyskały 1,1 proc. do 639,57 dolarów. W zeszłym roku walory internetowego potentata podrożały w sumie o 8,7 proc.

Zysk netto koncernu wzrósł do 2,71 mld dolarów, lub 8,22 dolarów na akcję, wobec 2,54 mld dolarów (lub 7,81 dolarów) przed rokiem. Sprzedaż reklam internetowych zwiększyła się w czwartym kwartale w Europie o 14 proc., w porównaniu z 22-proc. skokiem w USA. Koszty operacyjne zwiększyły się do 3,38 mld dolarów, czyli do poziomu 32 proc. przychodów. Przed rokiem koszty te wynosiły 30 proc. przychodów.

W grudniu udział Google w amerykańskim rynku wyszukiwarek nieznacznie, ale jednak wzrósł - do 65,9 proc. wobec 65,4 proc. w poprzednim miesiącu – wynika z szacunków firmy Com Score Inc. Na Microsoft przypadło 15,1 proc. rynku, wzrost z poziomu 15 proc., podczas gdy Yahoo zapewnił sobie 14,5 proc. użytkowników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: gazetaprawna.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj