Mimo interwencji BGK złoty stracił do głównych walut we wtorek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 stycznia 2012, 16:52
Pieniądze, banknoty Fot. sxc.hu, autor: LeWy2005
Pieniądze, banknoty Fot. sxc.hu, autor: LeWy2005/Forsal.pl
Rynek eurodolara skierował się we wtorek na południe, a realizację zysków przyspieszają gorsze od oczekiwań dane makroekonomiczne ze Stanów. W efekcie pomimo interwencji Banku Gospodarstwa Krajowego, złoty stracił do głównych walut.

"Inwestorzy na rynku eurodolara zaczęli realizować zyski we wtorkowe południe, kiedy kurs osiągnął lokalne maksimum na poziomie 1,3213 USD. Otwarcie rynku w Stanach umocniło spadkowy ruch. Korekta na kursie jest tym bardziej prawdopodobna, ponieważ odczyt indeksu Chicago PMI okazał się niższy niż prognozowali to ekonomiści i wyniósł w styczniu 60,2 punktów wobec konsensusu analityków na poziomie 63 punktów" - powiedział analityk NOBLE Markets, Radosław Wierzbicki.

Tym samym rynkowi pesymiści otrzymali argument za sprzedawaniem euro. W jego ocenie najbliższe wsparcie na kursie pary euro-dolar znajduje się na poziomie 1,3110 USD. Jeśli rynek zdoła przebić się przez ten poziom, kolejnym ważnym wsparciem będzie poziom 1,3075 USD. Jeśli sentyment na rynku poprawi się i euro zacznie umacniać się w najbliższym czasie w stosunku do dolara, to opór będzie znajdował sie na poziomie 1,3160 USD.

"Często widoczna ujemna korelacja na rynku złotego i pary euro-dolar została we wtorek zachwiana z powodu interwencji BGK'u na rynku. W południe, kiedy rynek eurodolara rozpoczął spadkową korektę, złoty nadal umacniał się do euro i dolara. Inwestorzy płacili we wtorek za euro nawet 4,2047 zł oraz za dolara 3,1962 zł. Emocjonalna wyprzedaż ryzykowanych walut (podaż złotego) wygrała jednak z popytem na polską walutę ze strony Banku Gospodarstwa Krajowego. Kursy par euro-złoty oraz dolar-złoty w szybkim tempie skierowały się na północ" - dodał analityk.

>>> Zobacz też: Złoty na rozdrożu. Polska waluta przed szansą dużych wzrostów

Najbliższy opór na rynku dolara do złotego znajduje się na poziomie 3,2335 zł. Przy bieżącej zmienności na parze dolar-złoty taki poziom kwotowań może być widoczny jeszcze we wtorek.

"Pozostaje pytanie, czy po znacznym ruchu w popołudnie (ok. 200 pipsów w jedną godzinę) będzie jeszcze dostępna wystarczająca podaż złotego na taki ruch. Jest szansa, że w środę kurs pary dolar-złoty powinien kontynuować ruch w kierunku północnym i osiągnie kurs najbliższego oporu" - podsumował Wierzbicki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj