Chiny ostro krytykują sankcje na Iran: to szkodzi gospodarce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 lutego 2012, 03:51
Mapa Zatoki Perskiej, fot. Sean Gladwell
Mapa Zatoki Perskiej, fot. Sean Gladwell /ShutterStock
Chińska gazeta "People's Daily" wyraża w piątek sprzeciw Pekinu wobec presji Zachodu, by nasilić sankcje na Iran. Organ chińskiej partii komunistycznej ostrzega, że napięcia w związku z programem jądrowym Teheranu szkodzą rynkom energii i poprawie gospodarki.

Artykuł w "People's Daily" ukazał się w dzień po apelu kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która podczas wizyty w Chinach zaapelowała do władz w Pekinie o pomoc w uzyskaniu "przejrzystości" programu atomowego Iranu i wywarcie wpływu na Teheran, by zrezygnował z budowy broni jądrowej.

"Globalna gospodarka jest w środku trudnego procesu dochodzenia do siebie i za zmniejszanie wstrząsów, jakie wywołuje niepewność, odpowiedzialne są wspólnie kraje na całym świecie - pisze w komentarzu "People's Daily".

>>> Czytaj też: Iran: Nie obawiamy się sankcji Zachodu

"W krótkim terminie nagły wzrost napięcia w stosunkach USA i Iranu stanowi obecnie niepewność największą. Czynnik ten zakłóca globalne rynki energii i rzuca cień na dochodzenie do siebie globalnej gospodarki" - czytamy w komentarzu podpisanym pseudonimem "Zhong Sheng". W języku chińskim brzmi to jak "Głos ze środka" lub "głos Chin", sugerując, że tak podpisana wypowiedź odzwierciedla poglądy w najwyższych kręgach rządowych.

Chiny, które są drugim na świecie odbiorcą ropy i największym odbiorcą ropy z Iranu, od dawna sprzeciwiają się unilateralnym sankcjom, uderzającym w irański sektor energetyczny, i starają się niwelować napięcia, które mogłyby im zagrozić przerwaniem dostaw ropy. Jedynie Arabia Saudyjska i Angola sprzedają do Chin więcej ropy niż Iran.

Narastające napięcia między Teheranem a Zachodem w związku z irańskim programem nuklearnym, które doprowadziły - jak pisze Reuters - do gróźb zamknięcia cieśniny Ormuz przez Iran, spowodowały wzrost od połowy grudnia cen ropy Brent o ok. 9 proc.

>>> Czytaj też: Independent: Grecja, Hiszpania i Portugalia najboleśniej odczują sankcje wobec Iranu

W czwartek na wspólnej konferencji prasowej po - jak nazwała je Merkel - długich dyskusjach na temat Iranu, premier Chin Wen Jiabao wydawał się nie poddawać zachodnim naciskom. Powiedział, że Pekin sprzeciwia się upolitycznianiu przez kraje Zachodu "zwykłych stosunków handlowych", jakie utrzymuje z Iranem.

Komentarz "głosu Chin" powtarza po raz kolejny stanowisko Chin, że do rozwiązania irańskiej kwestii nuklearnej powinien służyć dialog.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj