Drożyzna w kraju przyciąga Litwinów do polskich sklepów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 lutego 2012, 04:53
Litwini szturmują bazary i sklepy w Podlaskiem, informuje "Gazeta Wyborcza".

Kiedyś handel międzynarodowy odbywał się w drugą stronę. To mieszkańcy wschodniej Polski jeździli po zakupy na Litwę. Żywność była tam tańsza średnio o kilkadziesiąt procent, a wracając można było zatankować bak do pełna również tańszą niż u nas ropą czy benzyną.

Teraz, gdy stawka VAT na mięso, ryby, owoce, warzywa i inne artykuły wzrosła na Litwie do 21 proc. role się odwróciły. W Polsce podatek wynosi 5 proc. W efekcie jajka, mięso, sery żółte, napoje czy nawet karma dla psa są u nas nawet o 30-40 proc. tańsze.

>>> Zobacz też: Na Litwie rozpoczęto wydłużanie wieku emerytalnego

Interes zwęszyła litewska sieć handlowa Gelsva, która w kwietniu otworzy market w Polsce, na dawnym przejściu granicznym w Ogrodnikach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj