Tablice rejestracyjne do zmiany?
Szczegóły związane z rejestracją samochodów i tablicami rejestracyjnymi regulują w Polsce dwa dokumenty. Pierwszy z nich – europejski – to rozporządzenie UE z 1998 roku (nr 2411/98), które w naszym kraju wprowadzono w 2006 roku. Wyznacza ono wspólną dla wszystkich krajów UE część tablicy.
Zmiany wprowadzono, by uprościć poruszanie się po krajach Unii. Euroband, czyli niebieski pasek z gwiazdkami UE i oznaczeniem państwa (np. PL), zastąpił białe naklejki z symbolami kraju, konieczne przed wejściem w życie tych przepisów.
Drugim dokumentem regulującym rejestrowanie pojazdów jest rozporządzenie Ministra Infrastruktury (oparte o Ustawę o ruchu drogowym). Najnowsze obowiązuje od 8 listopada 2024 roku. Określa ono wymiar tablic, a także ich dokładny wygląd. Ten dokument jest kluczowy, jeśli chodzi o ewentualne zmiany.
Powrót flagi na tablicę?
– Polska flaga, polskie symbole narodowe muszą wrócić na polskie tablice rejestracyjne. Dzisiaj, widząc samochód zarejestrowany u nas, w Polsce, nikt nie jest w stanie się domyślić, z jakiego kraju pochodzi. Jesteśmy bardzo dumnym narodem. Dlaczego nie możemy tego pokazać podczas jazdy samochodem? – przekonuje Marcin Sypniewski, europoseł Konfederacji.
W poniedziałek, 20 kwietnia, wraz z partyjnymi kolegami zaproponował zmianę rozporządzenia Ministra Infrastruktury. Jego pomysł to dołożenie godła i flagi do tablicy rejestracyjnej. Zostałyby umieszczone po prawej stronie – przeciwnej do symbolu UE i oznaczenia państwa, które pozostałyby na tablicach.
Przypomnijmy, że w latach 2002-2006 na tablicach była polska flaga, zamiast symbolu UE.
– Coraz więcej Polaków jeździ po krajach Europy Zachodniej. Wówczas samochód można traktować jako mobilny nośnik reklamowy. (…) Pomóżmy dalej w budowaniu PR-u Polski – tłumaczył europoseł. – Nie stoi to w sprzeczności z żadnym przepisem unijnym. Co więcej, siedem państw UE ma symbole na tablicach rejestracyjnych, m.in. Słowacy, Litwini i Austriacy – przekonywał.
Zapytaliśmy Ministerstwo Infrastruktury o tę propozycję. Po otrzymaniu odpowiedzi zaktualizujemy artykuł.
Kto zapłaci za zmianę?
Sypniewski przekonywał, że sprawę można załatwić jednym podpisem Ministra Infrastruktury. Chodzi o zmianę opisanego powyżej rozporządzenia. W swojej propozycji, która ma trafić do resortu, wnioskuje również o pewną dowolność.
Kierowcy, którzy mają obecne tablice, nie musieliby ich zmieniać. Nowy wzór miałby obowiązywać w przypadku wymiany tablic (np. przy rejestracji). Przypomnijmy, że obecnie nie ma konieczności wymiany nawet po zakupie samochodu. Z pewnością proponowane rozwiązanie zwiększyłoby pracę urzędników.
Propozycje europosła przypominają rozwiązania stosowane we Francji czy Włoszech. Tam po prawej stronie zamieszczony jest herb. Nie jest on państwowy, a regionalny (dotyczy odpowiednika województwa). Flagę umieszczono zaś na tablicach w Austrii, Słowenii, Słowacji i Chorwacji. Znajduje się w innym miejscu, na środku po jednej-dwóch pierwszych literach.
„Czy to nie jest zbędny wydatek?”
Co jeszcze wiemy o propozycji europosła? Szczegóły opisano na stronie polskietablice.pl. Podano tam, że partia przygotowuje projekt ustawy, choć na konferencji mówiono o tym, że sprawę można załatwić poprzez zmianę rozporządzenia. Nieścisłości jest więcej. Czytamy choćby: „Nowe tablice będą wydawane bezpłatnie. Wymiana starych będzie odbywać się w sposób uporządkowany i zgodny z przepisami przejściowymi, bez obciążania budżetu państwa oraz bez przerzucania kosztów na podatników”.
Wydaje się, że w tym rozumieniu „bezpłatne” oznacza brak dodatkowej opłaty ponad standardową. Jednak koszt produkcji kompletu tablic to ok. 80 zł. Opłata w urzędzie to 92,5 zł. W kolejnych punktach czytamy, że podatnicy jednak zapłacą. W odpowiedzi na pytanie „Kto zapłaci za wymianę?” widnieje informacja: „właściciel pojazdu”. Miałaby to być standardowa opłata związana z wydaniem tablic.
„Czy to nie jest zbędny wydatek w trudnych czasach?” – czytamy na stronie. A tu odpowiedź posłów: „Koszt jednostkowy będzie porównywalny do obecnej opłaty administracyjnej. Zmiana będzie rozłożona w czasie, bez masowej, jednorazowej wymiany”.
Ile samochodów jeździ w Polsce?
W 2024 roku z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) zniknęły tzw. martwe dusze. To pojazdy, które figurują w bazie, ale faktycznie nie istnieją – zostały np. zezłomowane. Liczba samochodów osobowych z dnia na dzień zmniejszyła się o siedem milionów.
Ile samochodów jest obecnie w Polsce? Według danych instytutu Samar, po odjęciu „martwych dusz”, w rejestrze znajduje się ok. 21 mln samochodów osobowych. Wszystkich pojazdów – na koniec 2025 roku – było 24,2 mln. Rocznie przybyło ok. 700 tys.
