"Złoty wczoraj stracił na wartości, a kurs euro chwilowo dotarł w okolice 4,21 zł. Dzisiejsze notowania natomiast rozpoczęły się w przedziale 4,20-4,21, a ruch ten należy traktować jako techniczne odreagowanie ostatnich spadków. Próby jego kontynuacji powinny dzisiaj hamować opory: 4,21 – czyli wczorajsze lokalne maksimum, oraz 4,2250 - w pobliżu tego poziomu usytuowana jest obecnie 200-sesyjna średnia ruchoma" - napisali w analizie analitycy Banku Millennium.

W ich ocenie, z drugiej strony będzie dzisiaj prawdopodobnie brakować impulsów do większego umocnienia polskiej waluty. Kwestia udzielenia pomocy Grecji, która mogłaby chwilowo poprawić nastroje i pozytywnie wpłynąć na złotego nie została jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta, bowiem ministrowie finansów strefy euro zażądali od tego kraju dalszych działań. Jako termin podjęcia decyzji o przyznaniu wsparcia wskazuje się obecnie najbliższą środę.

"Wczorajsze posiedzenie EBC oraz konferencja prasowa z udziałem prezesa tego banku nie przyniosły większych zaskoczeń, a w rezultacie silniejszych zmian w notowaniach EURUSD. Dzisiaj nie spodziewamy się wzrostu ponad tę barierę - przy niezbyt bogatym kalendarzu makroekonomicznym i braku istotnych wydarzeń rynkowych eurodolar powinien kontynuować konsolidację z ostatnich dni w przedziale 1,3210-1,3310" - podsumowali ekonomiści Banku Millennium.

W piątek ok. godz. 09:30 za jedno euro płacono 4,2061 zł, a za dolara 3,1720 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3286.