Wielka Brytania: brzydkie owoce sposobem na spowolnienie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 lutego 2012, 10:30
Flaga Wielkiej Brytanii
Flaga Wielkiej Brytanii/ShutterStock
Rezygnacja z wczasów pod palmami, zakupów w galerii handlowej czy luksusowego auta to wciąż za mało, by przetrwać kryzys, przekonuje Wielka Brytania. Londyn apeluje o kolejne wyrzeczenia i zachęca do odstawienia... ładnych warzyw i owoców. Ma to obniżyć ceny żywności.

Brytyjski parlament pracuje nad dopuszczeniem do sprzedaży brzydkich warzyw i owoców, odrzucanych przez hipermarkety z powodu unijnych wymogów regulujących nie tylko jakość, lecz także wygląd produktów rolnych.

Po wybuchu kryzysu, gdy w ciągu samego tylko 2008 r. ceny żywności wzrosły o 5,7 proc., Komisja Europejska zniosła część wygórowanych wymagań obowiązujących od lat na wspólnotowym rynku. Od połowy 2009 r. Unia zaakceptowała obecność na swoim rynku 26 szpetnych artykułów. Do sklepów dopuszczone zostały m.in. zbyt zakrzywione banany, zniekształcone ziemniaki czy przerośnięte awokado.

>>> Czytaj też: Wielka Brytania szykuje się na rozpad strefy euro

Posunięcie to nie rozwiązało jednak problemu drogiej żywności. Regulacja bowiem wciąż obowiązuje w przypadku 10 innych artykułów, które stanowią aż 75 proc. unijnego rynku warzyw i owoców. Wśród nich takich podstawowych produktów jak pomidory, jabłka, cytrusy czy sałata. Co roku z powodu niespełnienia unijnych norm aż 20 proc. zbiorów zostaje zmarnowane. – Aż 90 proc. odrzuconych produktów nadaje się do jedzenia. Tymczasem farmerom nie opłaca się nawet zebrać go z pól – oburza się prof. Davey Jones z uniwersytetu w Bangor.

– To niedopuszczalne w sytuacji, gdy ceny żywności są wysokie – przekonują brytyjscy parlamentarzyści. Dopuszczenie na rynek nieatrakcyjnych warzyw przyniesie budżetowi 2 mld funtów oszczędności rocznie i znacznie obniży tempo wzrostu cen żywności. Z powodu drożyzny w ostatnich latach konsumpcja warzyw i owoców przez najbiedniejszych Brytyjczyków spadła aż o 30 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj